Ciemna strona białej listy

Andrzej Nierychło
opublikowano: 22-04-2002, 00:00

Dowiedziałem się właśnie z niemałym zdziwieniem, że jestem członkiem założycielem Kapituły Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Biała Lista 2002”. Pech chce, że nigdy nie wyrażałem zainteresowania ani zgody na piastowanie tak zaszczytnej funkcji. Gorzej — nikt nigdy mnie o to nie pytał.

Na liście „członków założycieli” są jeszcze 23 inne osoby. Do kilku z nich pozwoliłem sobie zadzwonić. Wszyscy są w podobnej sytuacji. Jedna osoba była, owszem, pytana o chęć udziału w przedsięwzięciu, ale odmówiła.

Mamy więc do czynienia z najzwyklejszym geszeftem, próbą podparcia się cudzymi nazwiskami i firmami dla swojego interesu. Interes jest przy tym dość typowy: ogłasza się wzniosły „program promocyjny” mający prowadzić do wyboru grupy firm, oczywiście najlepszych, wspaniałych, solidnych, rzetelnych (niepotrzebne skreślić). Tajemnica tkwi w drobnym szczególe: za zaszczyt należy zapłacić. Znalazłem w Internecie (www.solidnafirma.pl, ojej, jaka solidna) cennik tej „Białej Listy”. Przyjemność kosztuje w tym wypadku od 4,5 do 23 tys. zł.; są to jakieś opłaty rejestracyjne, weryfikacyjne itp. Niby niewiele, ale jeśli uda się naciągnąć ze 100 firm... Łatwo pojąć, że organizatorzy podobnych przedsięwzięć ostro ze sobą konkurują. Ma to też dobre strony. O swoim udziale w „Białej Liście” dowiedziałem się z życzliwego donosu. Niniejszym zwracam się więc o usunięcie mojego nazwiska z wszystkich dokumentów tej hecy. Dopilnuje tego prawnik.

Operacje takie, jak opisana powyżej, to oczywiście drobiazgi, małe kanty drobnych cwaniaczków. Poważny człowiek macha ręką, gdyż ma tysiąc ważniejszych spraw. Wzdraga się przed angażowaniem organów państwa, gdy obok przekręca się miliony. I na to właśnie liczą rozmaici hochsztaplerzy. Ale mały kamień w bucie też bywa nie do zniesienia. „Puls Biznesu” zajmie się wkrótce przejawami żerowania na biznesie pod pozorem działalności promocyjnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Nierychło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ciemna strona białej listy