Cieszy każdy sygnał o poprawie nastrojów

Eugeniusz Śmiłowski
opublikowano: 28-09-2001, 00:00

Cieszy każdy sygnał o poprawie nastrojów

Indeks „Puls Biznesu”, po silnym spadku do maja, stabilizacji w czerwcu i lipcu, we wrześniu kontynuuje zapoczątkowany w sierpniu trend wzrostowy w strefie stanów niskich. Poprawa jest niewielka, o niespełna 2 punkty, podczas gdy przeciętna dynamika spadku w pierwszym półroczu sięgała 4 punktów miesięcznie. Wzrastając w tym tempie indeks będzie potrzebował całego roku, aby powrócić do stanu wyjściowego. Dzisiaj jednak cieszy każdy pozytywny sygnał, nawet najdrobniejszy, jeśli zwiastuje zmianę trendu.

Niewielką poprawę koniunktury odnotowaliśmy drugi raz z rzędu w sektorze bankowym. Martwić może natomiast, że nie we wszystkich czterech badanych dywizjach przedsiębiorstw wystąpiła poprawa indeksu „PB”. Odnotowana została w kohortach: spółkach giełdowych, Top 500 i liderach jakości, natomiast jeszcze nie objęła Gazel Biznesu. Pomimo to indeks zarówno wśród nich, jak i spółek giełdowych, jest korzystniejszy niż wśród firm z grupy Top 500 oraz liderów jakości. Duże korporacje i przedsiębiorstwa przestrzegające reżimów jakościowych nieco gorzej radzą sobie z bieżącą sytuacją niż pozostałe.

Wrześniowy pomiar przynosi poprawę niemal wszystkich wskaźników cząstkowych, z wyjątkiem ogólnej sytuacji i ekonomicznej kondycji przedsiębiorstw oraz zadowolenia i stanu nastrojów wśród średniej kadry kierowniczej. Świadczy to o narastających problemach zarówno z rentownością, jak i płynnością finansową oraz możliwościami zaspokajania żądań płacowych.

Największy jednak niepokój wzbudza wskaźnik wyprzedzający, dotyczący oczekiwań i prognoz na najbliższe trzy miesiące. Jest niemal identyczny jak przed miesiącem, chociaż wzrastał w lipcu i sierpniu. Być może jest to uboczny efekt budżetu Jarosława Bauca i niepewności, co zdarzy się po wyborach. Jeśli jednak sygnalizuje coś innego, wówczas nadzieje na dalszą poprawę koniunktury biznesowej mogą okazać się złudne. Pogorszenie wskaźnika wyprzedzającego wystąpiło w dwóch dywizjach – spółek giełdowych i liderów jakości. Top 500 i Gazele nadal są dobrej myśli. Spółki rzeczywiście mają powody do niepokoju, jako że giełda wciąż wycenia je poniżej wartości. Trudniej wytłumaczyć wzrost pesymizmu liderów jakości, chociaż niewykluczone, że przyczyną mogą być wysokie koszty wprowadzania i obsługi norm ISO.

Największym utrudnieniem w bieżącej działalności — zdaniem prawie połowy przedsiębiorców — są i będą w najbliższych miesiącach zatory płatnicze, powodujące problemy z płynnością finansową. Co szósty wskazuje na portfel zamówień oraz na rynek i koszty pracy, a co dziesiąty na nadmiar różnorakich kontroli. Problemem pozostaną wysokie koszty pracy. W otoczeniu makroekonomicznym dokuczliwe są w jednakowym niemal stopniu kursy walut, regulacje prawne, cena pieniądza oraz nieuczciwa konkurencja i przemyt. Rośnie obawa, że do barier dołączą wkrótce nowe podatki, cła i akcyza.

Wyniki sondażu koniunktury wskazują, że słabnie wreszcie poziom pesymizmu, ale do optymizmu wciąż jeszcze daleko. Pasuje tu porzekadło, iż łatwo się rujnuje, a o wiele trudniej odbudowuje. Wiele zależy jednak od rozwoju sytuacji politycznej w najbliższym czasie.

Kogo i o co pytamy

Przeprowadzenie badania i rachunkową stronę przedsięwzięcia wziął na siebie Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor. Posługujemy się listą 200 respondentów, wśród których w równych częściach reprezentowani są prezesi (lub osoby przez nich wskazane):

- spółek giełdowych;

- firm z listy 500 największych w kraju;

- członków Klubu Gazel Biznesu, prowadzonego przez naszą redakcję (są to firmy o największej dynamice rozwoju);

- posiadaczy certyfikatu ISO.

Łatwo zauważyć, iż nie jest to średni przekrój polskich przedsiębiorstw i że wszystkich respondentów wzięliśmy z górnej półki. Zabieg ten jest świadomy — chodziło o dobranie firm nie tylko płynących z nurtem, ale także kształtujących toczące się procesy. Wynikom badania na pewno nie grozi skażenie nadreprezentatywnością prymusów.

Każdy uczestnik badania pytany jest o dziewięć kryteriów komfortu prowadzenia biznesu w minionym miesiącu (w tej edycji - w sierpniu) oraz o oczekiwania co do biegu spraw w najbliższych trzech miesiącach. Odpowiedzieć można, że jest/będzie: lepiej, bez zmian lub gorzej; pytania o czynniki makro i mikro wymagają dokonania wyboru z przedstawionej listy. Te dziewięć kwestii to:

- ogólny stan gospodarki;

- chęć do robienia interesów, rozwijania firmy i inwestowania;

- poczucie wsparcia dla przedsiębiorczości ze strony rządu;

- ogólna sytuacja i kondycja firmy;

- jej zdolność do konkurencji rynkowej;

- najbardziej dokuczliwe dla przedsiębiorców czynniki makroekonomiczne;

- najbardziej dokuczliwe dla przedsiębiorców czynniki mikroekonomiczne;

- stan gotowości firmy do działania w Unii Europejskiej;

- nastroje średniej kadry w firmie.

Ponadto w każdym miesiącu zadajemy badanym trzy stałe pytania o wskaźniki makroekonomiczne oraz dodatkowe pytania na tematy bieżące. Tym razem było ich cztery:

- Ile powinna wynosić stopa kredytu lombardowego, a ile stopa referencyjna?

- Jaki sposób zwiększenia wpływów budżetu państwa byłby najbardziej odpowiedni? (odpowiedzi respondentów — patrz diagram powyżej).

- Jaką strategię prywatyzacji powinien przyjąć nowy rząd?

- Czy rząd podjął słuszną decyzję, podpisując kontrakt na dostawy gazu ziemnego z Norwegii?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Śmiłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Cieszy każdy sygnał o poprawie nastrojów