Ciężko pracujesz, a wciąż nie jesteś wystarczająco bogaty? Te błędy popełniają nawet zamożni Polacy

Materiał partnera
aktualizacja: 06-07-2017, 15:16

Biedni ciężko pracują, bogaci dbają, żeby to pieniądze ciężko na nich pracowały – zauważa T. Harv Eker, autor książki „Secrets of the Millionaire Mind”. Coś w tym jest, bo dlaczego wciąż tak niewielu Polaków ma pokaźne majątki, skoro jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych społeczeństw Europy?

Polacy stale się bogacą. Tak przynajmniej wynika z najnowszego raportu GUS przedstawiającego kondycję budżetów gospodarstw domowych. Rosną zarówno nasze dochody, jak i wydatki, a średni dochód rozporządzalny przez ostatni rok wzrósł o 7 procent.

Polacy są jednocześnie w czołówce najbardziej zapracowanych narodów Europy. Według raportu OECD każdy z nas pracuje przeciętnie 1963 godziny w roku, podczas gdy np. we Francji – 1482 godziny. Pomimo zapracowania, liczba zamożnych i bogatych Polaków (osiągających roczny dochód brutto powyżej 85 tys. zł) dopiero w 2016 roku pierwszy raz w historii przekro­czyła milion – wynika z danych KPMG. Dlaczego bogacimy się tak powoli?

Ofiary przeinwestowania

Jak zauważa prof. Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej,  Polacy o ponadprzeciętnych dochodach rozumieją mechanizmy gospodarki rynkowej i mają sporą świadomość finansową. – To świadomi budowniczowie własnego majątku, wiedzący, że nie ma możliwości przeskoczenia na kolejny „level” bogacenia się bez odpowiednich zabiegów, samoograniczania, oszczędności i odraczania gratyfikacji na przyszłość – twierdzi ekspertka. Jednak i im zdarza się popełniać błędy.

Najczęściej wynikają one albo z zadowolenia z obecnej sytuacji, albo z nadmiernej konsumpcji. W pierwszym przypadku – pozycja, którą udało się osiągnąć jest na tyle satysfakcjonująca, że jesteśmy bierni i nie podejmujemy żadnych kroków, by dalej rozbudowywać majątek. W drugiej sytuacji stajemy się „ofiarą” przeinwestowania. Najczęściej w samych siebie. Kupujemy drogie auta, zegarki, gadżety i nie mając celów oszczędnościowych, trwonimy pieniądze ignorując przyszłość i zapominając, że bogacenie się jest procesem, który wymaga planu i podjęcia konkretnych kroków.

Jakie są największe błędy, które popełniamy?

1.        Zamiast zarabiać, oszczędzamy

Przy budowaniu dużego majątku oszczędzanie jest kluczowe. Jednak tylko wtedy, gdy nie przestajemy szukać nowych źródeł przychodów. Gdy stajemy się zbyt skupieni na odcinaniu kuponów od zajmowanej pozycji, nie dostrzegamy okazji do powiększania majątku. A przecież to, co wspólne dla najbogatszych, to dywersyfikacja źródeł dochodu. Żeby zbudować majątek, najpierw trzeba pieniądze zwyczajnie zarobić.

Z wyceną pracy również często mamy problem i wyceniamy ją nie na podstawie efektu, a czasu poświęconego na jej wykonanie – co właściwe dla osób średnio zamożnych. I choć stałe wynagrodzenie czy rozliczanie się na podstawie stawki godzinowej nie jest najgorszym rozwiązaniem, na pewno jest rozwiązaniem najbardziej zachowawczym. Najbogatsi wiedzą, że zbudowanie naprawdę dużego majątku, często wymaga podjęcia ryzyka i wyjścia poza strefę komfortu. Wystarczy spojrzeć na przebieg kariery Billa Gatesa, Marka Zuckerberga czy Elona Muska…

2.       Inwestujemy niezbyt skutecznie

– Dane rynkowe są jednoznaczne. Obecnie na lokatach zarabiamy najmniej w historii. Powodem są utrzymujące się od dłuższego już czasu rekordowo niskie stopy procentowe, a także rosnąca w ostatnich miesiącach (szybciej niż się spodziewano) inflacja, która zjada potencjalne zyski – przekonuje Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej w Deutsche Bank.

A jednak, jak dowodzi raport Deutsche Bank „Portret zamożnego Polaka – Klienta Premium” ta sytuacja nie wpłynęła w większym stopniu na finansowe wybory Polaków, nawet tych bardziej zamożnych. Najpopularniejszymi rozwiązaniami umożliwiającymi budowanie kapitału wśród Klientów Premium są rachunki oszczędnościowe i lokaty. Trzecie miejsce zajmują inwestycje w nieruchomości.

Co do zasady, najlepiej podzielić kapitał pomiędzy rozwiązania depozytowe, które gwarantują bezpieczeństwo oraz inwestycyjne, z większym potencjałem zysku (przy akceptacji odpowiedniego poziomu ryzyka). To rozumie 36 proc. ankietowanych przez Deutsche Bank Klientów Premium, którzy deklarują, że formą, która najbardziej odpowiadałaby ich stylowi finansowemu, byłoby maksymalne zróżnicowanie portfela inwestycyjnego.Jeśli jedna inwestycja zawiedzie, szansę na zysk daje inna.

3.       Kupujemy rzeczy, na które nas nie stać

W miarę jedzenia, apetyt rośnie. Mamy większe przychody, więc wydajemy więcej i więcej. Coraz szybciej zmieniamy tzw. orientację konsumpcyjną  – z ilościowej na jakościową. Chwilę później zaczynamy wydawać pieniądze, których nie mamy, na rzeczy, których nie potrzebujemy, by zaimponować ludziom, których nie lubimy…

Pożyczone pieniądze bardzo często służą finansowaniu dóbr materialnych, podkreślających status społeczny. A tych, którzy swoją pozycję w społeczeństwie określają także w oparciu o stan posiadania – według badania Deutsche Bank – wśród Klientów Premium nie brakuje.

Jednak równie często kredyt służy celom inwestycyjnym (np. zakupowi nieruchomości), pomaga więc budować kapitał na przyszłość. Dlatego nie powinniśmy demonizować kredytów, jednak ważne jest, by zaciągać je racjonalnie. 

4.       Nie mamy planu finansowego

Mało kto potrafi policzyć (i przyznać), ile pieniędzy wyrzuca w błoto. Dr Andrzej Fesnak, swoją książkę „Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy” rozpoczyna śmiałym stwierdzeniem, że „kilkaset tysięcy złotych z pewnością zaoszczędzą ci, którzy mają plany finansowe”. Dalej wylicza, że Polak zarabiający średnią krajową, trwoniący (zaledwie) 5 proc. swojego comiesięcznego budżetu, bez planu traci w ciągu 50 lat ponad 2 miliony złotych.

Jednak statystycznie każdy jest w stanie odłożyć kwotę nie w granicach 5 proc., a 15-20 proc. swoich miesięcznych zarobków. Wtedy „marnowana” suma okazuje się jeszcze większa.

Na czym tracimy pieniądze? Przede wszystkim nie analizując własnych potrzeb i celów finansowych oraz nie inwestując nadwyżek finansowych. A przecież najbardziej podstawowy plan finansowy można zamknąć w trzech punktach:

5.       Odkładamy tylko to, co zostaje pod koniec miesiąca

Ludzie, którzy nie oszczędzają, bardzo często twierdzą, że ich na to nie stać. Jednak z reguły nie mają racji, bo budowanie oszczędności to tylko kwestia priorytetów. „Płać najpierw sobie” – to jedna z ważniejszych zasad, dzięki której można pomnażać swój majątek szybciej.

Jak to powinno wyglądać w praktyce? Zanim zaczniesz wydawać pensję, przelej na specjalne konto oszczędnościowe choć 10 proc. wpływu. Takie przelewy najlepiej zautomatyzuj, planując stałe zlecenie, które co miesiąc (najlepiej dzień po wypłacie) przeleje procent pensji na osobny rachunek.

Zapewne zbytnio nie odczujesz „brakujących” 10 proc. w comiesięcznym budżecie, a jeśli zaoszczędzone pieniądze zainwestujesz, szybciej przybliżysz się do fortuny.

6.       Rzadko korzystamy z pomocy doradców finansowych

Choć zamożni Polacy charakteryzują się większą niż przeciętna świadomością ekonomiczną i wiedzą o mechanizmach gospodarki rynkowej, nie zawsze potrafią się odnaleźć w skomplikowanym świecie finansów. Szczególnie, gdy ten świat staje się coraz bardziej cyfrowy.

Nowe technologie w finansach i kanał online jest przez zamożnych klientów wykorzystywany przede wszystkim do porównywania ofert na rynku i wychwytywania najkorzystniejszych okazji. Samodzielne porównywanie ofert, a następnie zakup produktów poprzez kanał online, to najlepsze rozwiązanie dla 34 proc. zamożnych Polaków – wynika z badań Deutsche Bank.

 – Warto wykorzystywać nowe kanały dostępu do produktów bankowych, w tym inwestycyjnych, ale nie zapominajmy o roli specjalistów bankowych, których doświadczenie może być bezcenne przy budowaniu portfela, w szczególności przez tych mniej doświadczonych inwestorów – radzi Monika Szlosek. – Duża część naszych zamożnych klientów chętnie spotyka się ze specjalistą przed podjęciem decyzji o wyborze konkretnego rozwiązania, nawet jeśli wcześniej sprawdzili online, z jakich opcji mogą skorzystać – tłumaczy ekspertka Deutsche Bank.

Polacy jako społeczeństwo musieli w zasadzie od zera nauczyć się, jak działa rynek kapitałowy, które produkty są bardziej, a które mniej opłacalne, oraz w jaki sposób budować portfel inwestycyjny, aby zmaksymalizować zyski i zminimalizować ryzyko strat. Dziś, dzięki technologii zarządzanie domowym majątkiem i świadome korzystanie budowanie kapitału na przyszłość staje się coraz prostsze.

Dla Klientów Premium chcących świadomie i skutecznie budować kapitał na przyszłość, Deutsche Bank przygotował nową ofertę konta dbNET z Pakietem Premium, najwyżej oprocentowanym ROR na rynku (1,3%) i platformą dbNavi ułatwiającą inwestowanie w fundusze. Dowiedz się więcej

Advertisement

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ciężko pracujesz, a wciąż nie jesteś wystarczająco bogaty? Te błędy popełniają nawet zamożni Polacy