Czytasz dzięki

Cimoszewicz zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-09-2005, 14:46

Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnował w środę ze startu w wyborach prezydenckich. Swoim zwolennikom nie wskazał, na kogo mają głosować, bo - jak powiedział dziennikarzom - wśród pozostałych kandydatów nie widzi osoby godnej tego urzędu. Cimoszewicz wygłosił jedynie oświadczenie i opuścił sejmową salę, w której odbywała się konferencja prasowa.

Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnował w środę ze startu w wyborach prezydenckich. Swoim zwolennikom nie wskazał, na kogo mają głosować, bo - jak powiedział dziennikarzom - wśród pozostałych kandydatów nie widzi osoby godnej tego urzędu. Cimoszewicz wygłosił jedynie oświadczenie i opuścił sejmową salę, w której odbywała się konferencja prasowa.   

    "W proteście przeciw deprawowaniu obyczaju politycznego w Polsce przez część polityków i część dziennikarzy rezygnuję z udziału w wyborach prezydenckich" - oświadczył Cimoszewicz. 

     Podkreślił, że w toku kampanii wyborczej "w wyjątkowo nikczemny sposób" zaatakowano jego rodzinę, w tym dzieci i dlatego nie może on i nie chce pozostać bierny, musi pomóc najbliższym.

    Jak dodał, w obecnej kampanii "doszło na skalę wcześniej niespotykaną do posługiwania się kłamstwami, oszczerstwami i bezpodstawnymi zarzutami". "Bez skrupułów sięgnięto też do fałszywych świadków i dokumentów. Ta zmasowana akcja czarnej propagandy skierowana przeciwko mnie przyniosła zamierzony skutek" - mówił ogłaszając swoją rezygnację.

   Jak zaznaczył, przez szacunek dla osób udzielających mu poparcia nie będzie udzielał im instrukcji, na kogo powinny głosować w wyborach prezydenckich. Podkreślił, że sam nie widzi "osoby godnej tego urzędu".

    Jednocześnie Cimoszewicz powiedział, że dostrzega, jak bardzo pozytywne zmiany zachodzą w SLD, który odmłodził swoje kierownictwo. Według niego, odnowiony SLD daje "prawdziwą szansę odnowy na lewicy".

    Cimoszewicz zaznaczył, że wymierzona w niego "negatywna kampania miała swoją logikę". Jak podkreślił, logika ta polegała na tym, "że codziennie, co kilka dni" pojawiały się kolejne zarzuty, z których dziennikarze czynili "sensacje".

    Polityk ocenił, że ostatnio "dochodziło do przekraczania kolejnych granic absurdu". Jak powiedział, we wtorek usłyszał od pewnej dziennikarki, że "zawodowo zajmował się transakcjami giełdowymi".

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "Otóż informuję, że w ciągu całego swojego życia dokonałem 8 transakcji giełdowych. Poza jedną, wcześniej szczegółowo omawianą polegającą na zakupie akcji firmy Orlen, wszystkie te transakcje miały średnią wartość rzędu 38 tys. zł i dokonywane były na zasadzie kolejnego wykorzystywania moich oszczędności" - powiedział. Podkreślił, że na tych transakcjach stracił ok. 14 tys. zł.

    Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak, który brał udział w konferencji Cimoszewicza,  powiedział, że jest mu niezmiernie żal z powodu jego rezygnacji. "Cimoszewicz padł ofiarą fałszywych oskarżeń i pomówień" - podkreślił.

    "Nie dostrzegam obecnie żadnego kandydata, na którego mógłbym zagłosować" - oświadczył Olejniczak. Jak dodał, po decyzji Cimoszewicza dołącza do grona tych osób, które nie mają swojego kandydata w wyborach prezydenckich.

    Zaznaczył też, że w nowej sytuacji SLD koncentruje się na wyborach parlamentarnych. Zaapelował "do wszystkich ludzi lewicy i centrum o głosowanie na SDL". "Dzięki wam możemy stać się jedyną siłą, która skutecznie oprze się autorytarnym zapędom" - mówił.

    Olejniczak powiedział też, że ma żal do swoich starszych kolegów, w tym do kandydata SdPl Marka Borowskiego, że nie sprzeciwiali się atakom na Cimoszewicza. Na te słowa zareagował sztab Borowskiego. Jak napisał w przesłanym PAP oświadczeniu  szef sztabu Arkadiusz Kasznia, "Borowski jako jedyny kandydat zajął jasne stanowisko w sprawie ataków na Włodzimierza Cimoszewicza". Przypomniał też, że Borowski umieścił w prasie apel o prowadzenie merytorycznej kampanii wyborczej, w którym odniósł się do kampanii prowadzonej przeciwko Cimoszewiczowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane