Cisza na froncie

Adam Puchalski, analityk XTB
opublikowano: 15-03-2016, 10:07

Parkiety w Azji kontynuują spadki po tym, jak Bank Japonii bardziej pesymistycznie wyraził się o perspektywach japońskiej gospodarki.

Jen jednak się umocnił, gdyż kolejna niespodziewana obniżka stóp czy inny ekspansywny ruch ze strony polityki monetarnej wyraźnie przesunął się w czasie.

Bank Japonii zdecydował dzisiaj o utrzymaniu prowadzonej do tej pory, ekspansywnej polityki monetarnej, zarówno w przypadku programu skupu jak i wysokości stóp procentowych. Teraz najważniejsze będzie posiedzenie w kwietniu, suma summarum przekaz ze strony Banku jest neutralny ale wskazał on na etap umiarkowanego ożywienia, brak optymizmu i bliskich perspektyw dalszej ekspansji umocnił jena (którego siła i tak determinowana była głównie przez przepływy kapitału związane ze statusem jena jako bezpiecznej przystani) oraz wpłynął na pogorszenie nastrojów na rynku akcyjnym w Japonii, Nikkei zamknął się na stracie  -0.68%. Kwiecień będzie ważny również dlatego, że powinny być już znane rezultaty negocjacji płacowych, co powinno także wpłynąć na decyzję Banku Japonii.

O poranku jen był najmocniejszą walutą G10, umacniając się do USD o około 0.4% a wobec walut z bloku surowcowego o około 0.7%. Do decyzji odniósł się już prezes BoJ, Kuroda, który powtórzył dobrze znaną wszystkim retorykę. Powiedział, że oczekiwania inflacyjne spadły a dodatkowa stymulacja może okazać się potrzebna.

Drugim istotnym wydarzeniem, z którym mieliśmy do czynienia podczas sesji azjatyckiej była publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii. Przekaz płynący z komunikatu jest raczej optymistyczny, ale nie wpłynął mocno na notowania dolara australijskiego. Główne punkty komunikatu były takie, że wskaźniki sugerują dalszą poprawę na rynku pracy, a niskie stopy i spadek kursu pomogły w ostatnich latach w dostosowaniu (tu RBA zdaje się być zadowolony z obecnego poziomu AUD). Bank dodał także, że niska presja płacowa sugeruje wolne moce na rynku pracy, ale obniżki tylko jeśli inflacja będzie oddalać się od celu. W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z jastrzębimi głosami, które pojawiały się w australijskiej prasie, gdzie napisano, że ruchu ze strony RBA nie doczekamy się przez kolejnych 18 miesięcy. Warto też zauważyć, że prezesowi RBA, Stevensowi zostało 6 miesięcy do zakończenia 10-letniej kadencji jako szefa Banku i nie będzie chciał on wprowadzać ryzykownych ruchów, a wolałby pokazać, że stabilną polityką pomógł gospodarce.

Dzisiaj w kalendarzu czeka nas jeszcze kilka wydarzeń. Przed jutrzejszym posiedzeniem Rezerwy Federalnej opublikowany zostanie indeks aktywności w rejonie Nowego Jorku, oraz sprzedaż detaliczna. W styczniu sprzedaż wyraźnie odbiła wzniecając nadzieję na ożywienie.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Puchalski, analityk XTB

Polecane