Cisza przed awarią

Marcin Złoch
opublikowano: 16-11-2005, 00:00

Wydzierżawione lub własne centrum zapasowe może uchronić firmę przed utratą jednej z najważniejszych wartości — danych.

— Myśląc o ochronie danych przed utratą i kradzieżą, mamy na myśli co najmniej trzy różne grupy zabezpieczeń. Pierwsza z nich obejmuje mechanizmy zapewniające kontrolę dostępu do systemów i zasobów. Druga grupa to rozwiązania zapewniające skuteczne utajnienie informacji, gwarantujące dostęp do danych tylko uprawnionym użytkownikom. Gdyby nawet osoby, które nie posiadają odpowiednich uprawnień w jakiś sposób weszły w posiadanie takich informacji — nie będę w stanie z nich skorzystać. Trzecią grupą zabezpieczeń są rozwiązania backupowe, mechanizmy niezawodnościowe i systemy redundantne (w tym zapasowe centra przetwarzania danych). Mechanizmy z tej grupy zapewniają nam odtwarzalność naszych danych i odpowiadają za dostępność usług i informacji — mówi Paweł Luksic, dyrektor ds. sprzedaży systemów bezpieczeństwa w firmie Comp.

Zmniejszyć ryzyko

Centrum zapasowe jest jednym z narzędzi redukcji ryzyka biznesowego. Jeśli prowadzimy biznes, dla którego kluczowy jest stały i szybki dostęp do danych, ich utrata może spowodować nawet upadek firmy. A zawsze oznacza ogromne koszty: wymierne — związane z odtworzeniem danych, zamieszaniem, kosztami odszkodowań oraz stratą zysku — i niewymierne — czasem trudne do oszacowania, związane z utratą reputacji firmy czy deprecjacją marki. Analiza ryzyka powinna przede wszystkim obejmować prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia, efektywność ochrony, podatność na skutki zdarzenia, wartość zasobów i potencjalną stratę.

— Posiadanie centrum zapasowego niejednokrotnie jest koniecznością. Najbardziej widoczne jest to w sektorze finansowym, gdzie większość banków przetwarza dane całą dobę, a dostęp klientów do systemów jest możliwy o każdej porze dnia i nocy. Takie środowisko nie może być wyłączone z jakiegokolwiek powodu — zauważa Marcin Karczmaczyk, business continuity service manager w HP Polska.

Centrum zapasowe ma za zadanie chronić procesy biznesowe obsługiwane przez systemy informatyczne, tzn. pozwolić na ich wznowienie lub nieprzerwaną pracę w czasie zdefiniowanym podczas analizy ryzyka i jego wpływu na działalność. Dodatkowo centrum takie może posłużyć jako ośrodek rozwojowo — testowy dla nowo wdrażanych aplikacji.

— Podstawową funkcją centrum zapasowego jest zabezpieczanie danych i dostęp do nich. To, jaki poziom tego bezpieczeństwa i jaki czas dostępu założymy, zależy od rodzaju prowadzonej działalności. Wielu firmom wystarczy, jeśli dane są przechowywane w innej lokalizacji w monitorowanym środowisku, a czas odtworzenia systemu liczony będzie w dniach. Inne będą potrzebowały godzinnego czasu dostępu, a jeszcze inne kompletnego zdublowania systemu, i to w lokalizacjach na różnych kontynentach — informuje Arnold Nowak, prezes itelligence.

Idea dzierżawy centrów zapasowych jest taka sama, jak innych form outsourcingu — kilka lub kilkanaście firm współdzieli centrum danych, więc ponoszą one znacznie mniejsze koszty, niż gdyby budowały je oddzielnie, na własne potrzeby.

Dzielenie kosztów

Z uwagi na bardzo ostre reżimy technologiczne dotyczące zarówno samego budynku, jak i systemów niezawodnościowych (zasilania awaryjnego, systemów alarmowych, monitoringu, systemów ppoż., wyposażenia w zakresie infrastruktury teleinformatycznej) koszt budowy centrum zapasowego najczęściej liczony jest w dziesiątkach milionów USD.

— Trudno mówić o kosztach związanych z inwestycją w budowę centrum zapasowego, ponieważ są one zróżnicowane w zależności od zastosowanych rozwiązań technicznych. Koszty budowy mogą sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy dolarów za metr kwadratowy gotowej powierzchni data center. Należy też zwrócić uwagę na koszty późniejszego użytkowania i obsługi takiego centrum, które niejednokrotnie są pomijane przy rozważaniach dotyczących tej inwestycji, a mogą być znaczące — przekonuje Marcin Karczmaczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Cisza przed awarią