Czytasz dzięki

Cisza przed burzą?

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 14-08-2020, 10:08

Czwartkowa sesja na Wall Street nie przyniosła większych przetasowań, a główne indeksy stabilizują się na popandemicznych szczytach.

Podobnie wygląda sytuacja również w dniu dzisiejszym. W USA negocjacje nad czwartą fazą luzowania fiskalnego trwają, a w weekend będą prowadzone rozmowy dotyczące wykonania pierwszej fazy porozumienia handlowego pomiędzy USA a Chinami. O ile końcówka tygodnia wygląda spokojnie, to jednak poniedziałkowe otwarcie na rynkach może przynieść większą zmienność w przypadku wyklarowania się powyższych kwestii. Lipcowe dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w Chinach tym razem okazały się nieco słabsze od oczekiwań. Produkcja zwiększyła się o 4.8% r/r czyli identycznie jak w czerwcu, podczas gdy sprzedaż spadła o 1.1% r/r po spadku o 1.8% r/r w czerwcu. Dziś przed otwarciem sesji na Wall Street opublikowane zostaną analogiczne wskaźniki z USA, a o godzinie 16:00 wstępny sierpniowy raport Uniwersytetu Michigan odzwierciedlający nastroje amerykańskich gospodarstw domowych. Wczorajsze tygodniowe dane z rynku pracy przyniosły pozytywną niespodziankę, a liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła poniżej miliona po raz pierwszy od marca. Piątkowy poranek na rynku walutowym nie przynosi większych zmian, a kurs EURUSD pozostaje dokładnie pośrodku trwającej od dwóch tygodni konsolidacji w przedziale 1.17-1.19. O ile liczba nowych przypadków Covid-19 w USA przestała rosnąć, to jednak w Europie sytuacja zaczyna się pogarszać. W Niemczech ilość nowo zarażonych jest najwyższa od 3 miesięcy. Statystyki podobnie pogarszają się we Francji czy Hiszpanii.

W gronie G10 kiepsko prezentują się notowania dolara nowozelandzkiego, a kurs NZDUSD spada w kierunku 0.65. Na niekorzyść tamtejszej waluty oddziałuje komunikat po ostatnim posiedzeniu RBNZ ale i powracająca do Nowej Zelandii epidemia Covid-19. Tamtejsze władze monetarne dały wyraźnie do zrozumienia, że preferowałyby słabszą walutę i będą robić wszystko w tym kierunku. Możliwość wprowadzenia ujemnego poziomu stóp w średnim terminie powinna ciążyć NZD. W podobnym tonie wypowiedział się dziś również szef Banku Rezerwy Australii Lowe, który podkreślił, że słabsza waluta sprzyjałaby wyższej kreacji miejsc pracy. Na rynku surowcowym zarówno w przypadku złota jak i WTI bez większych zmian. W pierwszym przypadku widzimy stabilizację w okolicy 1950 USD za uncję, a w drugim powyżej 42 USD za baryłkę.

 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.

Polecane