Ciułacze będą mogli spać spokojniej

Eugeniusz Twaróg, Magdalena Graniszewska
08-10-2008, 00:00

Koniec licytacji między krajami UE, kto da większe gwarancje dla depozytów bankowych. Pytanie — kto za to zapłaci.

Minimalny poziom gwarancji depozytów rośnie do 50 tys. EUR

Koniec licytacji między krajami UE, kto da większe gwarancje dla depozytów bankowych. Pytanie — kto za to zapłaci.

Ministrowie finansów wspólnoty umówili się w Luksemburgu, że minimalny poziom gwarancji dla depozytów bankowych wzrośnie do 50 tys. EUR z obecnych 20 tys. dla całej UE.

— Decyzja słuszna, choć podjęta poniewczasie — ocenia Ryszard Petru, ekonomista Banku BPH, który nie kryje krytycyzmu dla "szybkości" procedowania Brukseli.

Unia zareagowała dopiero wtedy, gdy stawka w tej licytacji została podbita do maksymalnego poziomu. Irlandia objęła gwarancjami 100 proc. depozytów, zgromadzonych w sześciu bankach. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W ciągu kilku dni klienci brytyjskich banków przelali na sąsiednią "bezpieczniejszą" wyspę, jak się szacuje, 10 mld EUR. Londyn oskarżył Dublin o nieuczciwą konkurencję, a sprawą zajęła się unijna komisarz ds. konkurencji. Śladami Irlandczyków poszli jednak wkrótce Niemcy, Hiszpanie, a stuprocentową wypłacalność depozytów ogłosił też grecki minister finansów.

Jednym głosem

Do wczoraj polski rząd unikał deklaracji w tej sprawie.

— Nie wydaje mi się, żeby istniała obecnie konieczność obejmowania depozytów bankowych dodatkowymi rządowymi gwarancjami. Polski sektor bankowy jest zdrowy — mówi Zbigniew Chlebowski, przewodniczący klubu parlamentarnego PO.

Mimo to Warszawa przyłączyła się do chóru ministrów w Brukseli. Jacek Rostowski, minister finansów, zapowiedział, że również u nas minimalny poziom gwarancji dla oszczędności zgromadzonych w bankach wzrośnie do 50 tys. EUR.

— Polska podwyższy ten pułap, ale to nie jest coś, co zrobimy natychmiast — mówi minister finansów.

Operacja nie jest prosta, gdyż wymaga nowelizacji ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (BFG). Tak dobrze się jednak składa, że rząd właśnie pracuje nad nowelą, przygotowaną przez resort finansów. Z tym, że na razie nie ma w nim słowa o podwyższeniu poziomu gwarancji. Nowelizacja odnosi się do kwestii relacji Narodowy Bank Polski — BFG. Minister Rostowski nie wyjaśnił, czy w związku z uzgodnieniami w Brukseli zostanie zmieniona nowe- lizacja, czy przygotowana nowa.

U nas jest spokój

Pytań jest zresztą znacznie więcej. Np. o pieniądze. Nie wiadomo, kto zapłaci za spokój ducha posiadaczy depozytów bankowych. Obecne na BFG zrzucają się solidar-nie banki, proporcjonalnie do wielkości posiadanych depozytów. Czy więc podwyższenie pułapu będzie musiała sfinansować branża, czy do składki dorzuci się rząd?

Niektórzy uważają, że w Polsce nie ma potrzeby zwiększenia gwarancji.

— Polski rynek finansowy jest bezpieczny i poziom 22,5 tys. EUR w zupełności wystarczy — mówi prezes dużego banku, który swoją opinię na ten temat woli wyrazić anonimowo.

Podobnie zresztą jak inni prezesi, którzy nie chcą, żeby nazwa ich banku pojawiała się w kontekście dyskusji na temat gwarancji dla depozytów.

Wiesław Szczuka, główny ekonomista BRE Banku, choć zgadza się, że polski system bankowy ma się dobrze, uważa, że decyzja ministrów finansów ma ważne znaczenie psychologiczne.

— To powinno uspokoić rynki. Klienci dostali ważny sygnał, że stoi za nimi rząd — mówi Wiesław Szczuka.

Bankowcy twierdzą, że w Polsce nie mają oni żadnych powodów do niepokoju, a objawów zdenerwowania wśród klientów nie widać. Zarówno akcja kredytowa, jak i akwizycja depozytów przebiegają normalnie. Wczoraj Jerzy Pruski, prezes PKO BP, podał, że bank codziennie zbiera na lokaty 250 mln zł i w ciągu jedenastu dni od wprowadzenia nowej oferty depozytowej ma zgromadził 2,750 mln zł. Z kolei Getin Holding, jeden z najbardziej agresywnych graczy na rynku depozytów, podał kilka dni temu, że na koniec września saldo depozytów wyniosło 4,4 mld zł i było o 90 proc. wyższe niż przed rokiem.

O tym, że biznes bankowy dobrze się kręci, przekonuje Millennium, który zdecydował się na dość niespodziewany krok po wczorajszej, nieudanej dla niego sesji, gdy kurs akcji zniżkował nawet o 15 proc. Bank podał wyniki po dziewięciu miesiącach 2008 r. Zysk na koniec września wyniósł 378 mln zł i był o 11,3 proc. wyższy niż w 2007 r. W trzecim kwartale bank zarobił na czysto 126 mln zł, czyli był nieznacznie wyższy niż w drugim kwartale tego roku.

Od sŁÓw do czynÓw

Zakładając że jest wola polityczna do błyskawicznego przyjęcia ustawy, nowy akt prawny może wejść w życie nawet w ciągu tygodnia, maksymalnie dziesięciu dni od rozpoczęcia nad nim prac w Sejmie. Warunkiem jest natychmiastowe uchwalenie projektu przez Sejm i Senat (bez poprawek opóźniających procedurę), zawiezienie ustawy do prezydenta, który od reki ją podpisuje oraz zmobilizowanie redakcji Dziennika Ustaw do błyskawicznego opublikowania tekstu. Nowy akt prawny może wejść w życie w dniu publikacji

SPECJALNIE DLA "PB"

Krzysztof Pietraszkiewicz

prezes Związku Banków Polskich i członek Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjneg

Z polskiej perspektywy decyzja Unii jest korzystna, przede wszystkim ze względu na jej wpływ na zwiększenie stabilności naszego sektora bankowego. Mimo że nie była niezbędna, to jednak na pewno powstrzyma klientów przed przenoszeniem kapitału do innych sektorów rynku finansowego, lub w ogóle do innych krajów.

Należy jednak pamiętać, że podwyższenie gwarancji oznacza koszty, które będzie musiał ponieść sektor bankowy. Banki będą musiały bowiem odprowadzać więcej środków do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. A ulokowane w ten sposób pieniądze przynoszą mniejszy dochód, niż gdyby zostały wykorzystane do udzielenia kredytów. Uważam jednak, że warto ponieść te koszty.

Eugeniusz Twaróg

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Ciułacze będą mogli spać spokojniej