CLiF musi zwiększyć kapitał własny spółki

Tomasz Furman
20-04-2001, 00:00

CLiF musi zwiększyć kapitał własny spółki

Sytuacja finansowa Centrum Leasingu i Finasów CLiF z siedzibą w Warszawie podobnie jak każdej innej spółki działającej w branży, jest silnie uzależniona od polityki realizowanej przez banki. W ubiegłym roku instytucje te na szeroką skalę zaczęły stosować strategię polegającą na działaniach zmierzających do ochrony bankowych przedsiębiorstw leasingowych. Robiły tak głównie poprzez proces wycofania się z finansowania konkurencyjnych podmiotów. To z kolei w sposób negatywny wpłynęło na wyniki większości spółek leasingowych.

Mimo pogarszającej się sytuacji w branży, władzom CLiF-a udało się poprawić zarówno przychody, jak i zyski. W 2000 roku spółka osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 196,8 mln zł, co w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego stanowiło wzrost o 15,2 proc. Jeszcze lepiej wyglądał wynik finansowy netto, którego wartość potroiła się. Na koniec ubiegłego roku zysk netto wyniósł 9,5 mln zł i był najwyższy w niemal dziewięcioletniej historii spółki, podobnie zresztą jak i wartość przychodów. Wprawdzie biegły rewident stwierdził, że rachunek zysków i strat sporządzony według międzynarodowych standardów rachunkowości wykazał wynik finansowy netto na poziomie 8,978 mln zł, z drugiej strony nie zmienia to jednak w sposób znaczący obecnego obrazu spółki.

W ocenie zarządu CLiF-a, taki rezultat udało się osiągnąć głównie dzięki solidności pracowników i nowoczesności oferowanych na rynku produktów. Do wzrostu wyników niewątpliwe przyczyniły się również akwizycje dokonane przez warszawskie przedsiębiorstwo. Zakup 100 proc. akcji Wschodniego Towarzystwa Leasingowego i 100 proc. udziałów w TFL-Service pozwolił CLiF-owi stać się spółką o zasięgu ogólnokrajowym. Istotne znaczenie odegrały również działania realizowane przez podmioty zależne od spółki matki, m.in. w zakresie ubezpieczeń. Wymierne korzyści, chociażby w postaci dywidendy, dała także firma RAM-Clif Luxemburg.

Prawie wszystkie wyżej wymienione informacje przyczyniały się do wzrostu wyceny rynkowej przedsiębiorstwa. Inwestorzy chętnie kupowali akcje niemal przez cały rok. Co najciekawsze, cena walorów CLiF-a rosła wtedy, gdy inne spółki ulegały mocnej przecenie. W okresie od lipca do grudnia 2000 roku kurs podskoczył z około 12 zł do ponad 30 zł za akcję. Dziś cena waha się w granicach 30-34 zł. Tak dobre notowania nie byłyby jednak możliwe, gdyby nie spekulacje dotyczące pozyskania przez spółkę inwestora strategicznego.

Na początku kwietnia prezes spółki poinformował, że proces poszukiwań inwestora strategicznego jest zaawansowany. Ze względu na duże uzależnienie tegorocznych wyników od sukcesu w pozyskaniu inwestora, a dokładniej środków, którymi mógłby on zasilić CLiF, władze będą dążyć do pozytywnego rozstrzygnięcia rozmów prowadzonych z kilkoma potencjalnymi partnerami. O tym, jak bardzo konieczny jest to warunek, najlepiej mogą świadczyć dotychczasowe działania spółki polegające na pozyskaniu środków z kilku alternatywnych źródeł. W tym zakresie spółka nie osiągnęła m.in. oczekiwanych rezultatów dokonując emisji obligacji korporacyjnych.

Niepowodzenia nie zniechęcają jednak władz CLiF-a w realizowaniu strategii polegającej na dalszym wzbogacaniu i promowaniu swojej oferty. Spółka liczy, że udział leasingu finansowego w kraju będzie rósł. Do postawienia takiej tezy skłania zwłaszcza porównanie finansowania tą formą około 8 proc. inwestycji w Polsce, podczas gdy na świecie udział leasingu wynosi 25 proc. Spółka chce skupić się na rynku małych i średnich przedsiębiorstw. Dziś jego udział w tym segmencie wynosi około 20 proc. Dzięki nowym działaniom ma on na tyle wzrosnąć, aby spółka stała się jednym z dwóch czołowych graczy na rynku.

Ambitne plany CLiF-a obarczone są jednak dużym ryzykiem. Jak twierdzi sam zarząd, do dalszego dynamicznego wzrostu spółki konieczna jest możliwość zaciągania długu, z czym od pewnego czasu jest bardzo trudno. Być może coś w tej materii zmieni ewentualna emisja akcji, która mogłaby zwiększyć kapitały własne spółki i dać szansę na rozszerzenie działalności. Wśród innych powszechnie zauważanych niebezpieczeństw, nie tylko dla CLiF-a, ale i dla całej branży, wymienia się rosnącą konkurencję, spadające marże, wysokie stopy procentowe czy sezonowość sprzedaży. Nie oznacza to oczywiście, że spółka skazana jest na niepowodzenie przeprowadzanych dziś działań. Należy jednak pamiętać, że są one prawdopodobnie obarczone większym ryzykiem niż kiedykolwiek wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CLiF musi zwiększyć kapitał własny spółki