Co czeka rynek metali szlachetnych w 2017 r.

Materiał partnera
19-12-2016, 10:44

Druga połowa bieżącego roku była fatalna na rynkach złota, srebra oraz platyny. Jedynie notowania palladu utrzymywały się przez większość 2016 r. w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Czy strona podażowa zdominuje ten rynek także w 2017 r.?

DOROTA SIERAKOWSKA
analityk, Dom Maklerski BOŚ

Bieżący rok na rynku złota był bardzo ciekawym okresem, obfitującym zarówno w spore zwyżki notowań tego kruszcu, jak i dynamiczne zniżki. Po wcześniejszych trzech latach systematycznych (a nierzadko gwałtownych) spadków cen złota pierwsza połowa 2016 r. przyniosła wzrostowe odreagowanie cen tego surowca. Notowania złota, które rozpoczynały bieżący rok poniżej poziomu 1100 USD za uncję, na początku lipca dotarły niemal do poziomu 1400 USD za uncję, wywołując tym samym spekulacje dotyczące powrotu hossy na ten rynek.

Jednak druga połowa roku zweryfikowała te oczekiwania dość okrutnie — latem cena złota zaczęła spadać, by w grudniu zbliżyć się ponownie do poziomów obserwowanych na początku lutego tego roku, czyli 1130-1140 USD za uncję. Jeśli minorowe nastroje inwestorów na rynku złota utrzymają się w najbliższym czasie, to niewykluczone, że bieżący rok — mimo początkowej zwyżki — zamknie się stosunkowo neutralnie.

Cena zależna od Fedu

Przecena na rynku złota, która trwała przez ostatnich kilka lat, powiązana była przede wszystkim z zacieśnianiem polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Pierwszym krokiem tego procesu było wycofywanie się Rezerwy Federalnej z programów luzowania ilościowego (QE), natomiast drugim stały się podwyżki stóp procentowych, z których pierwsza nastąpiła w grudniu 2015 r., a druga w tym miesiącu. Wiele wskazuje na to, że także w przyszłym roku Fed będzie kontynuował zacieśnianie polityki monetarnej. I to w większym zakresie, niż dotychczas oczekiwano. Po grudniowym posiedzeniu tej instytucji podano na konferencji prasowej, że w 2017 r. planowane są aż trzy podwyżki stóp procentowych, podczas gdy jeszcze w pierwszej połowie grudnia spodziewano się potwierdzenia co najwy- żej dwóch podwyżek.

Jastrzębie nastawienie Rezerwy Federalnej odbija się wyraźnie na wartości amerykańskiego dolara. U.S. Dollar Index zwyżkował w tym miesiącu do najwyższego poziomu od 13 lat. Ceny złota są negatywnie skorelowane z wartością amerykańskiej waluty, dlatego siła dolara pociągnęła w dół notowania żółtego kruszcu. Jeszcze w połowie bieżącego roku do rzadkości nie należały optymistyczne prognozy instytucji finansowych, zakładające dotarcie notowań złota w 2017 r. do poziomu 1500 USD czy 1600 USD za uncję. Z dzisiejszej perspektywy jest to mało prawdopodobne — w kontekście planowanego dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych, przyszły rok na rynku złota rysuje się raczej w ciemnych barwach. Cena żółtego kruszcu prawdopodobnie pozostanie pod presją podaży i nie jest wykluczone zbliżenie się notowań złota nawet do psychologicznej bariery na poziomie 1000 USD za uncję.

Oczywiście ewentualnym zagrożeniem dla tego scenariusza byłaby zmiana nastawienia Rezerwy Federalnej do prowadzonej polityki monetarnej. Obecnie inwestorzy na rynku złota uwzględniają już w cenach kruszcu właśnie trzy podwyżki stóp procentowych w przyszłym roku. Jeśli Fed będzie się ociągał z działaniami, to cena złota mogłaby odreagować wzrostowo.

W ślad za złotem

Duże prawdopodobieństwo kontynuacji zniżki cen złota w przyszłym roku jest zapowiedzią możliwego spadkowego scenariusza także na rynkach srebra oraz platyny. Inwestorzy na rynkach obu tych metali żywo reagują na to, co dzieje się z cenami złota, dlatego ostatnie kilka miesięcy na rynku tego kruszcu również upływały pod znakiem przewagi strony podażowej. Cena srebra, która jeszcze latem przekraczała poziom 20 USD za uncję, obecnie oscyluje w okolicach 16 USD za uncję, a więc w ciągu zaledwie kilku miesięcy spadła o jedną piątą. Notowania platyny natomiast w sierpniu sięgały poziomów 1170- -1180 USD za uncję, podczas gdy końcówka tego roku przyniosła ich zejście poniżej poziomu 900 USD za uncję.

Chociaż notowania srebra i platyny w ostatnim czasie były słabe, to przewagę nad notowaniami złota dawał im fakt, że oba te kruszce są w dużej mierze metalami przemysłowymi. Wsparciem, które mogło w pewnym stopniu hamować spadki na rynkach tych metali, były zapowiedzi du- żych inwestycji (nie tylko infrastrukturalnych), zarówno w Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Pallad liderem

Na tle pozostałych metali szlachetnych w bieżącym roku zdecydowanie błyszczał pallad. Notowania tego kruszcu nie tylko zanotowały zwyżkę w pierwszej połowie 2016 r., ale utrzymały trend wzrostowy również w kolejnych miesiącach. Chociaż cena palladu — podobnie jak notowania srebra czy platyny — pozostawała w ostatnim czasie pod presją spadkową wynikają- cą z powiązania tego rynku z cenami złota, to jednak strona popytowa na rynku palladu radziła sobie zdecydowanie najlepiej w całej grupie metali szlachetnych.

Względna siła notowań palladu to efekt sytuacji fundamentalnej na tym rynku. Począwszy od 2007 r., każdy rok jest na tym rynku deficytowy. Również w bieżą- cym i przyszłym prawdopodobnie popyt na pallad będzie większy niż podaż tego kruszcu, co będzie powodować dalsze topnienie zapasów. Jeśli ten scenariusz się spełni, to pallad może być w przyszłym roku jedynym, który zanotuje wzrost ceny spośród wszystkich metali szlachetnych.

Długoterminowe dno?

Podsumowując, notowania metali szlachetnych najprawdopodobniej czeka jeszcze co najmniej kilka trudnych miesięcy. Jednak może to mieć swoje pozytywne strony: kolejna fala zniżek mogłaby być na rynkach złota i pozostałych szlachetnych kruszców okazją do uformowania się twardego dna, które wyznaczyłoby początek długoterminowemu trendowi wzrostowemu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Co czeka rynek metali szlachetnych w 2017 r.