Co mnie wkurza

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 23-03-2006, 00:00

Niska płynność akcji notowanych na GPW pozostaje od zawsze bolączką tego rynku. Nie pomaga stały dopływ świeżej krwi — w postaci spółek debiutantów. Gotówki płynącej na rynek jest i będzie znacznie więcej niż akcji, którymi handluje się co dnia. Ta dysproporcja napędza wzrost kursów, bo fundusze muszą gdzieś lokować swoje pieniądze. Ale w nieskończoność kursy nie będą rosły. Co się stanie, kiedy chwiejna koniunktura pogorszy się na dobre?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu