Co myślą zarządzający krajowych TFI?

ADM
21-01-2008, 14:55

 Liczą, że dołek jest już blisko... Przeliczą się?

Błażej Bogdziewicz, zarządzający BZ WBK AIB TFI

Teraz warto szukać spółek, które są tanie i dobre fundamentalnie. Taka strategia jest skuteczna na długoterminową inwestycję. Przecena na GPW zakończy się, gdy uspokoi się zagranica. Chwiejne nastroje wynikają z niechęci do ryzyka. Dlatego najmniej tracą płynne i najbardziej zmienne rynki wschodzące. Spadki nie wynikają przecież z ich fundamentów. Impuls do zakończenia wyprzedaży jest trudny do przewidzenia. Najbliższym pretekstem jest obniżka stóp procentowych za oceanem.


Robert Fijołek, dyrektor departamentu zarządzania aktywami BPH TFI

Dużo spółek jest już na atrakcyjnych poziomach. To nie oznacza, że inwestorzy zaczną je już kupować. Biorąc pod uwagę globalną awersję do ryzyka, spowodowaną kryzysem na rynku kredytów hipotecznych w USA, należy się liczyć z kolejnymi spadkami na GPW. Możliwe są krótkotrwałe odbicia. Trend wzrostowy powróci, kiedy poprawią się globalne nastroje inwestorów. Nastąpi to nie wcześniej niż po całkowitym oszacowaniu strat wynikłych z kryzysu na rynku kredytów subprime i powstrzymaniu procesu rozprzestrzeniania się kryzysu na sferę realną gospodarki.

 

Tomasz Adamus, zarządzający PKO TFI

Mamy szansę na dołek jeszcze przed decyzją amerykańskich władz monetarnych. Komunikat po posiedzeniu Fed planowany jest na 30 stycznia. Dużo zależy od tego, o ile władze obniżą stopy. Są dwa scenariusze. Pierwszy zakłada, że Fed podejmie zdecydowaną decyzję, czyli cięcie o 75 pkt. baz. Wtedy jest szansa na znaczne odbicie na warszawskiej giełdzie. Niższa obniżka nie wywoła tak silnej reakcji na rynkach międzynarodowych. Ten komunikat będzie ważny, bo pokaże podejście władz monetarnych do obecnej sytuacji.

 Paweł Homiński, zarządzający Noble Fund TFI 

Lokalny dołek jest już blisko. Na wykresie indeksów warszawskiej giełdy tworzy się formacja podwójnego dna. W najbliższych dnia rynek będzie testował poziomy oporu. Dla WIG jest to 45-46 tys., dla WIG20 2900-3000. Są duże szanse na znaczne odbicie. Wzrosty powinny potrwać parę tygodni. Nie jestem przekonany, że w pierwszym półroczu trend zmieni się ze spadkowego na wzrostowy. Jeszcze musi się rozstrzygnąć, czy w Stanach Zjednoczonych zagości recesja. W pierwsze połowie roku rynek może odrobić straty od początku stycznia. Druga połowa powinna być lepsza, bo gracze bardziej będą zwracać uwagę na fundamenty.

Więcej opinii i prognoz w jutrzejszym Pulsie Biznesu!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ADM

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Co myślą zarządzający krajowych TFI?