Co oznacza słaby debiut Arcusa dla innych emitentów?

Mirosław Saj
11-09-2007, 00:00

Wycena Arcusa sporządzona była jak na wielką hossę. Tymczasem na giełdzie jest nerwowo i w każdej chwili może dojść do kolejnego tąpnięcia. Dlatego debiutanci muszą liczyć się z ograniczonym zainteresowaniem. Inwestorzy mogą unikać nowych, mało znanych spółek. Z drugiej strony, chcąc ograniczyć ryzyko, będą preferowali spółki z większą renomą, o dobrych fundamentach, notowane już na giełdzie. Obecnie alternatywą mogą być banki.

Dla rynku pierwotnego równie ważna, jak na giełdach, będzie wycena w ofercie. Już widać, że inwestorzy nie zaakceptują wysokich cen. To z kolei może zmusić spółki do sprzedawania akcji z większym dyskontem. W przeciwnym razie w końcu jakaś oferta nie wypali.

Czy jest szansa na powrót koniunktury na rynek pierwotny? Klimat wokół spółek ubiegających się o wejście na giełdę mogłaby poprawić sprzedaż dużej firmy przez skarb państwa. Duża prywatyzacja prowadzona przez giełdę zawsze przyciąga zainteresowanie inwestorów.

Mirosław

Saj

analityk BISE

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Saj

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Co oznacza słaby debiut Arcusa dla innych emitentów?