Co Prokom ma wspólnego z 4Media

Mariusz Zielke
opublikowano: 30-01-2008, 00:00

Prokuratura chce zbadać konta Prokomu Investments w związku z aferą 4Media. Spółka Krauzego: w tej sprawie jesteśmy poszkodowani.

Prokuratura chce zbadać konta Prokomu Investments w związku z aferą 4Media. Spółka Krauzego: w tej sprawie jesteśmy poszkodowani.

Jeden z najbogatszych Polaków znów pod ostrzałem (medialno-prokuratorskim). W poniedziałek późnym wieczorem agencja IAR podała, że prokuratura krajowa wystąpiła do sądu o uchylenie tajemnicy bankowej i ujawnienie operacji dokonywanych na kontach firmy Prokom Investments (PI), należącej do Ryszarda Krauzego. Sprawa ma rzekomo związek z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy i aferą spółki 4Media. Prokurator Zbigniew Niemczyk z oddziału sopockiego prokuratury odmówił IAR komentarza, powołując się na dobro śledztwa. Czyli nie zaprzeczył. Tymczasem Prokom jest mocno zaskoczony.

— Pożyczyliśmy podmiotom związanym z 4Media pieniądze i ich nie odzyskaliśmy. Tylko taki mamy z tym związek, o żadnym praniu brudnych pieniędzy nie może być tu mowy — powiedział nam jeden z menedżerów grupy Prokom.

Media na wokandzie

Prokom wydał wczoraj oświadczenie. Krzysztof Król, rzecznik PI, twierdzi, że spółka nic nie wie o postępowaniu prokuratury, a jego firma nie naruszyła żadnych przepisów prawa.

— W sprawie 4Media mamy status pokrzywdzonego — mówi Krzysztof Król.

Sopocki oddział prokuratury nie jest skory do komentarzy. Zbigniew Niemczyk — mimo wielu prób — nie odpowiedział na nasze pytania.

Jeśli informacja jest prawdziwa, to jej wyciek na pewno nie wpłynie pozytywnie na dobro śledztwa.

Sprawa 4Mediów jest stara jak świat — nadzór giełdowy i organy ścigania badają ją od 2003 r.

4Media to giełdowa spółka, która miała stworzyć silny holding medialny. Firmą zarządzali Wojciech Kreft i Dariusz Kaszubski, a w radzie nadzorczej zasiadał Jacek Merkel.

Cały projekt okazał się totalną klapą. Firma narobiła potężnych długów, manipulowała informacjami, a jej zarządzający trafili pod lupę nadzoru giełdowego i prokuratury. W 2005 r. prze- grali sprawę w sądzie z szefem nadzoru reprezentującym blisko 100 drobnych inwestorów. Sąd zasądził na ich rzecz 2,2 mln zł odszkodowania. Od kwietnia 2004 r. sprawę manipulowania informacjami i ich wykorzystania badała prokuratura okręgowa w Warszawie.

Lista zarzutów

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w lipcu 2007 r. Jednej osobie zarzucono wykorzystanie informacji poufnych (grozi jej za to 5 mln zł grzywny i 8 lat więzienia). Dwóm innym grozi jeszcze dodatkowo kara 5 mln zł i 6 lat więzienia za podawanie inwestorom fałszywych informacji. Co ciekawe — według informacji „PB” — warszawska prokuratura miała szczegółowe dane na temat sposobu transferu pieniędzy w spółkach związanych z 4Media.

— Wówczas nie było śladów wskazujących na udział firmy Krauzego w tych operacjach — powiedziała nam osoba zbliżona do śledztwa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Co Prokom ma wspólnego z 4Media