Co się odwlecze...

Martyna Mroczek
opublikowano: 22-01-2009, 00:00

Jakby dzwonił windykator, to mnie nie ma i nie wiadomo, kiedy wrócę — tej metody zdecydowanie nie poleca się dłużnikom.

Dłużnik może zrobić jedno —rozmawiać z wierzycielem

Jakby dzwonił windykator, to mnie nie ma i nie wiadomo, kiedy wrócę — tej metody zdecydowanie nie poleca się dłużnikom.

To się zdarza nawet najlepszym. Czasami spłacenie długu okazuje się trudniejsze, niż się wydawało na początku. Wiadomo, że co się odwlecze, to nie uciecze, ale trochę dodatkowego czasu ułatwi zebranie odpowiedniej sumy. Ale czy odkładanie momentu płacenia jest legalne?

Twarzą w twarz

— Prawne możliwości odstąpienia od zasad wykonywania zobowiązań są ograniczone, a ich nadużywanie to nie zawsze dobry pomysł. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy perspektywy finansowe są nienajlepsze i można przewidzieć, że trzeba będzie odwlec realizację zobowiązań. Wówczas rozwiązanie jest jedno

— jak najszybciej nawiązać kontakt z wierzycielami w celu uzgodnienia przedłużenia terminów płatności — radzi Dawid Kukliński, prawnik z Kancelarii Prawnej Raven.

W przeciwnym razie dłużnik narazi się na konsekwencje prawne i finansowe związane z powstaniem stanu zadłużenia czy nawet niewypłacalności.

Takich sytuacji można oczywiście uniknąć. Kluczem do sukcesu jest umiejętność przewidywania.

— Budując firmę, jej markę i pozycję rynkową, trzeba uwzględnić cykliczność gospodarki, czyli zastój — bez względu na branżę — po okresie prosperity. Prędzej czy później każdego może dotknąć kryzys, a płynność finansowa firmy stać się zagrożona. Świadomość nadchodzących problemów pozwala zareagować na czas i podjąć odpowiednie środki zaradcze — przede wszystkim rozmowy z wierzycielami dające szanse na odroczenie terminu płatności — dodaje Dawid Kukliński.

Dzięki temu przedsiębiorca zyskuje czas, by "naprawić" firmę i poprawić jej płynność finansową.

Podobnego zdania jest Krzysztof Matela, prezes EGB Investments.

— Najważniejsze, by nie unikać kontaktu z wierzycielem. Nawet w sytuacji krytycznej, najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa i przedstawienie faktów, choćby najgorszych, propozycji rozwiązania, umowy, ugody, prolongaty, a nawet umorzenia, niż udawanie, że jest się zajętym, albo niedostępnym. Dłużnik unikający kontaktu najbardziej irytuje wierzyciela — ostrzega Krzysztof Matela.

Druga ważna sprawa to regularne uiszczanie choćby małej części zobowiązań. W ten sposób dłużnik wykazuje chęć spłaty.

— W przypadku zawarcia ugody bardzo ważne jest terminowe wywiązywanie się z uzgodnionych terminów spłat. Na każdym etapie procesu spłaty długów należy utrzymywać bezpośredni kontakt z wierzycielem. Paradoksalnie, o wiele efektywniejszą formą komunikacji jest rozmowa niż pisanie do siebie oficjalnej korespondencji — dodaje prezes EGB Investments.

Rozmowy z wierzycielami mają jednak sens tylko wówczas, gdy podjęte są natychmiast. Czas działa bowiem na niekorzyść dłużnika. Im szybciej podejmie rozmowy z wierzycielami, tym większe szanse na zgodne z prawem odsunięcie terminu realizacji zobowiązań. W innym przypadku narazi się na konsekwencje prawne i finansowe związane z nieregulowaniem należności w terminie. Brak stosownych działań może szybko doprowadzić do niewypłacalności firmy i konieczności postawienia jej w stan upadłości. Natomiast spotkanie z windykatorem nie jest takie straszne, jakby się mogło wydawać.

Nie taki diabeł straszny

— To, że do drzwi zapukał windykator, wcale nie oznacza, że firma ma poważne problemy. Wielu wierzycieli decyduje się na powierzenie firmie windykacyjnej obsługi ich należności jeszcze na etapie wczesnego przeterminowania lub nawet monitoringu, czyli przed nadejściem terminu płatności. Kontakt z windykatorem to także szansa na szybsze porozumienie z wierzycielem w kwestii spłaty zadłużenia. Windykatorzy znający realia rynkowe i mechanizmy powstawania problemów z zatorami płatniczymi mogą stać się partnerami albo mediować w rozmowach z wierzycielem. Zdiagnozują sytuację finansową i pomogą doprowadzić do porozumienia z wierzycielem — sumuje Dawid Kukliński.

Martyna Mroczek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Martyna Mroczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy