Co trzecia podlaska firma starająca się o dotację z UE otrzymała pieniądze

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 02-05-2005, 13:31

Co trzecia podlaska firma starająca się o unijną dotację na inwestycje, takie pieniądze otrzymała. Pozostałefirmy, z powodu wyczerpania środków w programach oraz dużej konkurencji, musiały odejść z przysłowiowym kwitkiem - podsumowała wykorzystanie środków UE na inwestycje Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego w Białymstoku.

Co trzecia podlaska firma starająca się o unijną dotację na inwestycje, takie pieniądze otrzymała. Pozostałefirmy, z powodu wyczerpania środków w programach oraz dużej konkurencji, musiały odejść z przysłowiowym kwitkiem - podsumowała wykorzystanie środków UE na inwestycje Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego w Białymstoku.

    W ciągu ostatnich dwóch lat ze środków pomocowych UE skorzystało ponad 500 podlaskich firm, na ponad 80 tys. działających w tym regionie.

    W ramach programów przedakcesyjnych Phare 2000 i 2001 do podlaskich firm trafiło 36 mln zł, zaś w ramach funduszy strukturalnych - 15,5 mln zł. Wartość zrealizowanych inwestycji z dotacjami z Phare wyniosła 150 mln zł, a wartość inwestycji wspartych środkami strukturalnymi to 32 mln zł. Firmy, które skorzystały z dotacji UE zwiększyły zatrudnienie o 15 proc.

    "Zapotrzebowanie na środki było i jest znacznie większe niż możliwości programów. To co było dostępne w województwie było wykorzystywane błyskawicznie i w maksymalnym stopniu" - powiedział PAP prezes Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego Andrzej Parafiniuk.

    "Większość tych firm, która miała do czynienia z funduszami europejskimi poczytuje to jako bardzo dużą szansę. Zrobiliśmy badania wśród dotychczasowych beneficjentów: 98,5 proc. jest zadowolonych z tego, że jest w UE" - dodał.

    Parafiniuk ocenia, że w związku ze zmianą jaka po 1 maja 2004 roku nastąpiła w rozdziale funduszy dla firm - regionalny został zmieniony na scentralizowany - firmy mają szanse na większe kwoty dotacji, ale jednocześnie trudniej jest im się przebić z wnioskami.

    "W programach przedakcesyjnych średnia dotacja wynosiła około 80 tys. zł, a w funduszach strukturalnych średnia dotacja to ponad 550 tys. zł" - poinformował Parafiniuk.

    Pierwsze rozstrzygnięcia w programach strukturalnych były w grudniu 2004 roku. W Warszawie rozdysponowano 350 mln zł. Podlaskie przedsiębiorstwa "wzięły" z tej puli 4 proc.

    "Na pierwszych miejscach są firmy z bogatych regionów: Mazowsza i Wielkopolski" - powiedział Parafiniuk. Przyznał, że taki mechanizm nie służy podstawowej zasadzie UE, jaką jest wyrównywanie szans i opóźnień oraz dysproporcji między regionami.

    Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego ocenia, że wiele firm nie ma szans na unijne dotacje ze względu na ogromną restrykcyjność wniosków. By firma dostała dotacje musi bardzo przekonująco umotywować swój wniosek, np. że maszyny, które chce zakupić są produkowane w oparciu o najnowsze technologie, a całe przedsięwzięcie ma innowacyjny charakter.

    "Firmy mają duże kłopoty, by to udowodnić. Szanse na dofinansowanie mają tylko ci, którzy kupują bardzo nowe,zaawansowane technologie na najwyższym poziomie, a nie ci, którzy chcą rozwijać się drobnymi krokami" - wyjaśnił Parafiniuk. Jego zdaniem, z funduszy unijnych korzystają więc bogatsze firmy, które przez to mają większą siłę przebicia.

    Najbardziej na unijnych pieniądzach skorzystała w Podlaskiem branża transportowa, firmy handlowe, producenci artykułów spożywczych, napojów, piekarnie i branża budowlana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane