CO2 sprawi, że zaczniemy oszczędzać

Agnieszka Berger
opublikowano: 09-01-2008, 00:00

Przemysł cieszy się z podziału limitów emisji. Energetyka straszy wyższymi cenami. Minister środowiska jeszcze nie rozdał kart.

Przemysł cieszy się z podziału limitów emisji. Energetyka straszy wyższymi cenami. Minister środowiska jeszcze nie rozdał kart.

Forum CO2, zrzeszające organizacje branżowe zainteresowane podziałem uprawnień do emisji dwutlenku węgla, jest zadowolone z tego, jak rząd chce podzielić limity między branże. Według opublikowanego niedawno przez Ministerstwo Środowiska projektu Krajowego Planu Rozdziału Uprawnień (KPRU) na lata 2008-12, największe koszty redukcji emisji CO2 poniesie energetyka, która jest największym jego emitentem dwutlenku.

Drastyczne ograniczenie limitów dla krajowych firm to skutek cięcia uprawnień przez Komisję Europejską (KE). Polska prosiła o 280 mln ton CO2 rocznie. KE zgodziła się na 208,5 mln ton. To znacznie większa redukcja niż w przypadku KPRU na poprzedni okres rozliczeniowy, zakończony w 2007 r. Wtedy KE obcięła nam limit o 16,5 proc.

Nowy KPRU na najbliższych 5 lat wzbudził jeszcze więcej emocji. Powszechny niedobór praw do emisji musi spowodować podniesienie kosztów w emitujących CO2 branżach, bo albo będzie trzeba dokupić brakujące uprawnienia, albo ograniczyć produkcję. Od rozstrzygnięć zawartych w KPRU zależy, kto ile straci. Ministerstwo Środowiska zapewnia, że karty nie są rozdane, wysłucha każdej opinii i weźmie ją pod uwagę przy ostatecznym podziale.

Zdaniem Tomasza Chruszczowa, wiceprezesa Forum CO2 i dyrektora biura Związku Pracodawców Polskie Szkło, projekt sprzyja realizacji przez Polskę zobowiązań z unijnego programu „3 x 20”. W jego ramach mamy ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, zwiększyć efektywność energetyczną i udział źródeł odnawialnych w produkcji energii o 20 proc. do 2020 r.

— To impuls do działań modernizacyjnych w energetyce. To też sygnał dla odbiorców, że pora oszczędzać energię — mówi Tomasz Chruszczow.

Energetyka, która na razie przegrywa wojnę o KPRU, alarmuje, że podział oznacza wzrost cen energii. Resort środowiska szacuje go na 18 proc.

— Nie zgadzamy się z takim podziałem. Przyjęcie go oznacza, że w IV kwartale zarządy elektrowni będą musiały podejmować drastyczne decyzje o zakupie drogich uprawnień lub wstrzymaniu produkcji. Będziemy produkowali bardzo drogą energię, za co zapłacą odbiorcy, także przemysł — alarmuje Sławomir Krystek z Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska.

Uprawnienia notowane są na giełdach po 25 EUR za tonę CO2. Zdaniem energetyków, mogą podrożeć do 100 EUR.

— Jeśli energetycy mają takie obawy, to niech już dziś kupią uprawnienia, zamiast straszyć wzrostem cen — ripostuje Andrzej Werkowski, szef Forum CO2 i prezes spółki Vertis Environmental Finance Poland, handlującej limitami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu