Computerland bliżej I-flexa

Mariusz Zielke
15-03-2005, 00:00

Integrator zacieśnia współpracę z hinduskim I-flexem, z którym już startuje w przetargach. Czy to rozwód z amerykańskim Sanchezem?

Na czwartek Computerland (CL), jeden z największych integratorów w sektorze bankowym w Polsce, zapowiedział wspólną konferencję prasową z hinduską korporacją I-flex Solutions, dostarczającą systemy scentralizowane dla banków. Firmy, które już od pewnego czasu flirtowały ze sobą, podadzą plany dotyczące partnerstwa. Na razie szczegóły nie są znane.

— Zapraszam na konferencję. Wcześniej niczego nie ujawnimy — mówi Michał Michalski, rzecznik CL.

Prawdopodobnie nie chodzi o inwestycje kapitałowe w CL, tylko o bliższe partnerstwo biznesowe. Ale to również może oznaczać istotną zmianę na rynku informatyki bankowej, gdyż dotąd CL było po drodze głównie z amerykańskim Sanchezem, którego systemy wdrażał m.in. w Kredyt Banku czy Invest-Banku (uczestniczył też we wdrożeniach w BPH czy Lukas Banku, oferował Sancheza dla PKO BP). Porozumienie z I-flexem oznacza prawdopodobnie koniec związków z Amerykanami.

Zmiana partnera

Być może CL zostanie głównym partnerem I-flexa w naszym regionie Europy. W Polsce spółki mogą głównie współpracować przy systemach dodatkowych dla banków, gdyż podstawowe scentralizowane systemy transakcyjne większość banków już wybrała.

— Główne systemy wdroży jeszcze tylko kilka mniejszych banków, większe — m.in. PKO BP, Pekao czy Bank BPH — centralne systemy już mają lub je wdrażają — mówi jeden ze specjalistów bankowych.

Jedyna biała plama to sektor banków spółdzielczych. Według informacji „PB”, CL wspólnie z I-flexem startują w przetargu na dostawę systemu dla spółdzielczej grupy Gospodarczego Banku Wielkopolskiego (GBW). Może to być o tyle istotny kontrakt, że GBW zrzesza ponad 160 banków spółdzielczych. Dodatkowo przetargi na systemy będą organizować inne bankowe zrzeszenia spółdzielcze. Wartość tego rynku szacuje się na 300 mln zł. CL i I-flex nie mają jednak łatwego zadania, gdyż za faworytów do wdrożeń w sektorze bankowości spółdzielczej uważa się grupę Compu Rzeszów.

Większe szanse na wspólny sukces CL i I-flex mają w innych bankach, np. w Deutsche Banku PBC. Bank wybrał w 2004 r. co prawda Sancheza (co ciekawe — Sanchez rywalizował z CL i I-flexem), ale umowy nie podpisano.

— Jest duże prawdopodobieństwo, że DB PBC rozmawia teraz właśnie z CL i I-flexem — mówi nasz informator.

Systemy uzupełniające

W opinii specjalistów rynku, od dłuższego czasu zanosiło się na rozstanie CL z Sanchezem. CL może jednak wyjść na tym całkiem dobrze. I-flex od pewnego czasu zbiera wyróżnienia i zyskuje coraz lepszą markę.

— I-flex jest firmą, której rozwiązania są podzielone na części, więc łatwiej jest jej sprzedawać poszczególne podsystemy, podczas gdy inni promują jedno zintegrowane rozwiązanie. W Polsce duże systemy centralne zostały już sprzedane do większości banków, więc taki partner jak I-flex może być bardzo dobry — komentuje Andrzej Dyżewski, szef firmy analitycznej DiS, badającej rynek IT.

Analitycy giełdowi również spodziewają się, że alians z I-flexem to ruch do zmiany kierunku oferty CL.

— W obszarze systemów wspomagających taka współpraca może być korzystna — uważa Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Computerland bliżej I-flexa