Coraz więcej spółek nie spełnia wymogów rynku

Tomasz Furman
29-11-2001, 00:00

Co najmniej kilkadziesiąt spółek, które dziś są notowane na GPW, nie spełnia warunków dopuszczenia do obrotu na żadnym rynku. Nie zostaną one jednak wykluczone, gdyż w ocenie władz giełdy — nie ma takiej tradycji, procedur ani potrzeby.

Zgodnie z regulaminem GPW, każda spółka akcyjna, by zadebiutować na giełdzie, musi spełnić co najmniej kilka warunków. Podstawowym jest oczywiście uzyskanie zgody KPWiG. Inne wymagania dotyczą m.in. osiągnięcia minimalnej wartości akcji i wartości księgowej, podania informacji, które pozwolą na ocenę kondycji finansowej emitenta, oraz perspektyw jego rozwoju.

Jeśli kandydat nie może spełnić wszystkich warunków, jest najczęściej dyskwalifikowany. Sytuacja ta nie dotyczy jednak spółek, które już dostały się na GPW. Praktycznie każdy emitent, który nawet raz spełnił regulaminowe wymogi, ma zagwarantowany status spółki giełdowej.

— Dziś nie ma żadnych powodów pozaregulaminowych, dla których mielibyśmy wykluczać spółki z obrotu na GPW. Nigdzie w Europie nie stosuje się tego typu działań — twierdzi Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.

Co więcej — warszawska giełda nie ma nawet wytyczonych procedur, które umożliwiałyby dokonanie zmiany rynku notowań. Wprawdzie regulamin zakłada, że rada giełdy na wniosek zarządu może określić warunki i tryb takich działań, ale nikt nie zamierza ich wprowadzić.

Niezależnie od obowiązujących przepisów dziś co najmniej kilkadziesiąt spółek notowanych na GPW nie miałoby szans na powtórne dopuszczenie do obrotu. Kryterium 4 mln zł wartości księgowej nie spełnia dziś 16 emitentów. Z tej grupy aż siedem spółek znajduje się na rynku podstawowym, uznawanym za najbardziej prestiżowy na GPW. Drugie kryterium to rynkowa wartość akcji, która także musi wynosić 4 mln zł. Tego warunku nie spełnia co najmniej 18 spółek.

Jeszcze gorzej jest z realizacją warunków dopuszczenia na poszczególne rynki, w tym zwłaszcza na podstawowy. Chodzi tu głównie o parametry umożliwiające dokonywanie odpowiednich obrotów.

— Główną bolączką warszawskiej giełdy jest niewielka płynność notowanych akcji. Rynek podstawowy, który miał być przeznaczony dla emitentów spełniających najbardziej surowe wymogi, również w zakresie rozproszenia akcjonariatów, w przypadku wielu przedsiębiorstw jest fikcją — twierdzi Grzegorz Olejek, naczelnik wydziału rekomendacji i analiz DM BSK.

O sztuczności obecnego podziału mówią również przedstawiciele GPW.

— Nie należy oczekiwać, że giełda z własnej inicjatywy zdegraduje spółkę z rynku podstawowego na równoległy, podobnie jak i nie awansuje z równoległego na podstawowy. Bez odpowiedniego wniosku emitenta nie ma szans na tego typu działania, nawet gdy nie są spełnione wszystkie wymogi dopuszczeniowe określone dla spółek wchodzących na dany parkiet — uważa Piotr Szeliga.

Podstawowym powodem kłopotów spółek giełdowych jest słaba koniunktura giełdowa, będąca z kolei efektem spowolnienia gospodarczego. Innym czynnikiem ograniczającym zwłaszcza obroty jest koncentracja akcjonariatów.

— Na wielu giełdach europejskich występuje liczne grono spółek, na których transakcje zawiera się najwyżej raz w miesiącu. GPW nie jest tu wyjątkiem i tak jak wszędzie, nie ma większego wpływu na płynność notowanych akcji — mówi Piotr Szeliga.

W ocenie analityków, brak obrotów wynika również z działań inwestorów instytucjonalnych.

— Zmniejszające się grono graczy indywidualnych powoduje, że płynność akcji spółek nie zaliczanych do indeksu WIG 20 gwałtownie spada. Z założenia inwestorzy instytucjonalni nie są zainteresowani kupowaniem tych walorów, co dodatkowo pogłębia dysproporcje między spółkami — uważa Grzegorz Olejek.

Jego zdaniem, negatywny wpływ na płynność wielu spółek wywarło również wprowadzenie Warsetu i co się z tym wiąże — dokonanie przez władze GPW podziału na notowania ciągłe oraz podwójny fixing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Coraz więcej spółek nie spełnia wymogów rynku