Cormay z rocznym poślizgiem i groźbą sądowych sporów

AT
opublikowano: 25-10-2013, 11:37

Analizator krwi BlueBox trafi na rynek w 2015 r. Wcześniej jego współtwórca może zaciągnąć Coramya do sądu.

PZ Cormay, producent odczynników i sprzętu diagnostycznego, informuje w komunikacie giełdowym, że uzyskał patent na podstawowy element analizatora krwi BlueBox.

Zobacz więcej

Tomasz Tuora, prezes PZ Cormay. Marzyciel? (FOT. Marek Wiśniewski)

- Urządzenie ma trafić do gabinetów lekarskich w 2015 r. – czytamy.

Podany termin oznacza rocznie opóźnienie w komercjalizacji wynalazku. Na początku bieżącego roku Tomasz Tuora, prezes PZ Cormay, zapowiadał, że BlueBox trafi na rynek w 2014 r.

Opóźnienie to nie jedyny problem giełdowej spółki. Z tekstu w najnowszym „Forbes” wynika, że Adam Warchulski, naukowiec pracujący na BlueBoksem stawia Cormayowi roszczenia. W maju bieżącego roku odszedł ze spółki Scope Fluidics, która prowadziła prace nad wynalazkiem. Po tym jak się rozstał z zespołem, domagał się od Cormaya kilku milionów złotych, a później nawet 20 mln zł. We wrześniu złożył wniosek do Urzędu Patentowego w sprawie czterech zgłoszeń, dotyczących BlueBoksa. Mimo, że widnieje jako współtwórca urządzenia, jego zdaniem, w złożonych wnioskach patentowych są jego nieprawdziwe oświadczenia, dotyczące przeniesienia jego praw do spółki Cormay.

Urząd dał stronom dwa miesiące na dojście do porozumienia. Jeśli go nie będzie, Adam Warchulski chcąc dochodzić praw do wynalazku, będzie musiał pójść do sądu. Tomasz Tuora zaznacza, że dzisiaj prawa do wynalazku należą do Cormaya, a roszczenia Adama Warchulskiego są bezzasadne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu