Czytasz dzięki

COVID-19 zmienił zasady gry

  • Materiał partnera
opublikowano: 28-05-2020, 22:00

Tapani Sura, dyrektor generalny Astellas Pharma i Artur Zapart, dyrektor handlowy i Market Access Astellas Pharma o wyzwaniach, które przed firmami farmaceutycznymi stawia „nowa normalność”

Jak państwa firma odnalazła się w nowej rzeczywistości?

dyrektor generalny Astellas Pharma
Wyświetl galerię [1/2]

Tapani Sura

dyrektor generalny Astellas Pharma

Tapani Sura (T.S.): Koncentrujemy się na dwóch celach: zapewnieniu bezpiecznych dostaw leków pacjentom oraz bezpieczeństwie naszych pracowników i ich rodzin. Wdrożyliśmy szereg środków zaradczych, jak choćby system pracy dwuzmianowej, w którym jeden zespół pracuje w magazynie, a drugi go wspiera w trybie zdalnym. 16 marca poprosiliśmy naszych pracowników, także terenowych, o pracę z domu. Już od kilku lat pracujemy zdalnie dwa dni w miesiącu, co pomogło nam płynnie przejść na nowy tryb działania firmy. Efekty tych zmian są pozytywne, choć dla niektórych osób, zwłaszcza tych z małymi dziećmi, to nadal wyzwanie.

W portfolio mają państwo leki z obszarów onkologii, transplantologii czy urologii, czyli z grup ryzyka, wrażliwych na zakażenie SARS-CoV-2. W jaki sposób wpływa to na państwa działania?

Artur Zapart (A.Z.): Nasi pacjenci dzięki doskonałej współpracy ze swoimi lekarzami zostali zaopatrzeni w odpowiednią ilość leku, która może wystarczyć nawet na 6 miesięcy, co pozwoliło na ograniczenie ich wizyt w ośrodkach. Zadbaliśmy o sprawne funkcjonowanie łańcucha dostaw i na bieżąco wypełniamy ustawowy obowiązek zapewnienia dostępności naszych leków dla wszystkich potrzebujących, na poziomie nie mniejszym niż przed ogłoszeniem stanu pandemii. Podjęliśmy współpracę z lekarzami pierwszego kontaktu i pielęgniarkami, oferując szkolenia w zakresie podawania leków podskórnych. Dzięki temu wielu pacjentów uniknęło problemów z podaniem leku i konieczności wizyt w niekiedy odległych ośrodkach specjalistycznych. Mogę z satysfakcją stwierdzić, że te działania przyniosły oczekiwane rezultaty.

W których dziedzinach sytuacja jest szczególnie trudna?

A.Z.: Poza wspomnianą już onkologią także w transplantologii pacjenci, z racji chorób współistniejących, są bardziej narażeni na infekcje i wymagają szczególnej opieki. Niestety obserwuję, że strach przed zakażeniem się wirusem SARS-CoV-2 jest silniejszy niż strach przed innymi chorobami, co często powoduje odłożenie decyzji o leczeniu czy unikanie koniecznego kontaktu z lekarzem w trakcie leczenia. O ile wszyscy pacjenci transplantologiczni są zaopatrzeni w leki immunosupresyjne, o tyle z naszych raportów wynika drastyczny spadek liczby przeszczepień narządów. Tylko nieliczne ośrodki podejmują się ich wykonywania. Nie zapominamy też o pacjentach, których choroby może nie zagrażają życiu, ale znacząco wpływają na jego jakość, jak schorzenia układu moczowego, szczególnie problemy z nietrzymaniem moczu.

Jak w czasach pandemii udaje się państwu godzić odpowiedzialność z działalnością biznesową?

A.Z.: Naszym priorytetem jest zachowanie ciągłości dostaw i sprawnego systemu dystrybucji. Działając odpowiedzialnie, nie mogliśmy przecież po prostu zamknąć firmy. Dzięki mobilizacji całego zespołu leki Astellas trafiają do potrzebujących pacjentów w całej Polsce. Jednocześnie wychodząc naprzeciw specyficznym potrzebom organizacji ochrony zdrowia związanym z koniecznością przygotowania procedur i standardów funkcjonowania w czasie pandemii, uruchomiliśmy program celowych darowizn finansowych na zakup środków ochrony osobistej dla personelu medycznego. Przeznaczyliśmy na to ponad pół miliona zł, a ze wsparcia skorzystało kilkanaście ośrodków w całej Polsce.

Astellas jest firmą innowacyjną - czy pandemia COVID-19 wpłynęła na jej prace badawczo-rozwojowe?

T.S.: W związku z COVID-19 wizyty pacjentów w ośrodkach prowadzących badania kliniczne zostały ograniczone lub całkowicie wstrzymane. Te ograniczenia dotyczą także personelu firmy i kooperantów monitorujących badania. Aby w tych warunkach zapewnić ciągłość badań z zachowaniem zasad GCP, a przede wszystkim zapewnić ciągłość leczenia pacjentów w ramach tych badań, zastosowano działania umożliwiające pacjentom dostęp do badanych leków z jednoczesnym utrzymaniem kontroli nad badaniami. Dzięki temu żadne z nich nie zostało przerwane ani odwołane.

Czy kierowanie firmą farmaceutyczną w dobie walki z pandemią jest większym wyzwaniem niż w czasach zdrowotnego "pokoju"?

T.S.: Tak. Dobre zarządzanie opiera się na dwóch filarach: wzmocnieniu pozycji i odpowiedzialności. Dziś są one ważniejsze niż kiedykolwiek. Musimy wierzyć, że ludzie wykonują swoją pracę, że czują się odpowiedzialni za jej wynik i musimy pozwolić im ją wykonywać. Dobre przywództwo nie polega na prowadzeniu spotkań, dzieleniu się doskonałymi prezentacjami lub innymi oszałamiającymi inicjatywami. Dobre przywództwo to współpraca z ludźmi. Codzienne podejmowanie dziesiątek drobnych decyzji po nieformalnych rozmowach z pracownikami. Właśnie to jest w tej chwili najtrudniejsze – brak możliwości bezpośredniego kontaktu. Dlatego myślę, że wszyscy chcemy już wrócić do normalności lub tak jej blisko, jak to tylko możliwe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane