Credit Agricole: polska branża drobiarska wychodzi na prostą

  • PAP
opublikowano: 26-09-2021, 08:35

Po spadku eksportu spowodowanym pandemią i obniżeniu produkcji drobiu na skutek strat związanych z ptasią grypą polska branża drobiarska wychodzi na prostą - podają analitycy Credit Agricole. Zauważają, że sytuacja podażowa na rynku drobiu normalizuje się, spodziewana jest też dalsza odbudowa popytu zagranicznego.

W Agromapie analitycy Credit Agricole zaznaczyli, że branża drobiarska była jednym z najsilniej dotkniętych przez pandemię sektorów polskiego sektora rolno-spożywczego. Wybuch pandemii doprowadził do dużego spadku popytu zagranicznego na polski drób, tymczasem branża jest uzależniona od eksportu. W konsekwencji powstała nadpodaż na krajowym rynku drobiu, a ceny mocno spadły.

Zauważono, że szczególnie silny spadek popytu odnotowano ze strony kanału HoReCa, którego działalność była istotnie ograniczona przez restrykcje administracyjne u głównych partnerów handlowych Polski. "Szacuje się, że większość polskiego eksportu mięsa drobiowego przed pandemią trafiała właśnie do kanału HoReCa. Jednocześnie pandemia objawiła poważne problemy z konkurencyjnością polskiego eksportu drobiu. Głównym źródłem sukcesu polskich eksporterów drobiu w ostatnich latach była sprzedaż mięsa o konkurencyjnym stosunku jakości do ceny, podczas gdy na ogół mniejszą wagę przywiązywano do budowania wartości dodanej oraz rozpoznawalnych marek. Taka strategia dobrze sprawdzała się w sprzedaży produktów przez kanał HoReCa, gdzie liczą się przede wszystkim jakość i cena, podczas gdy marka produktu ma znaczenie drugorzędne" - wskazano.

Analitycy podkreślili, że w warunkach załamania popytu ze strony HoReCa polscy eksporterzy drobiu stanęli przed koniecznością sprzedaży swoich produktów przez alternatywne kanały dystrybucji, m.in. sieci handlowe, co bez wcześniej zbudowanych marek okazało się bardzo trudne i często wiązało się z koniecznością znacznego obniżenia cen oferowanych produktów.

Według Agromapy, niskie ceny skupu drobiu w połączeniu z wysokimi cenami pasz oddziaływały w II poł. 2020 r. w kierunku ograniczenia jego produkcji. W efekcie, ze względu na dostosowanie podaży, pod koniec 2020 r. był obserwowany łagodny wzrost cen skupu drobiu, choć nadal utrzymywały się one na niskich na tle historycznym poziomach.

W raporcie zwrócono uwagę, że wpływ na sytuację branży miały też ogniska ptasiej grypy, które zostały odnotowane w regionach o bardzo wysokiej koncentracji produkcji drobiarskiej. Zgodnie z danymi Głównego Inspektoratu Weterynarii od listopada 2020 r. do sierpnia 2021 r. stwierdzono w Polsce 348 ognisk ptasiej grypy, co wiązało się z koniecznością wybicia ponad 14 mln sztuk drobiu. "Choć straty stanowiły zaledwie 1,1 proc. rocznego uboju drobiu z 2020 r., to skoncentrowały się one w relatywnie krótkim okresie (marzec-maj) i zostały odnotowane również w stadach reprodukcyjnych, od których zależy podaż w kolejnych miesiącach. W konsekwencji, spadek podaży drobiu, w połączeniu ze stopniową odbudową popytu na polski drób, doprowadził do powstania deficytu surowca na rynku i wzrostu cen skupu do rekordowych poziomów" - wskazano.

Jak podali analitycy, dane dotyczące wylęgów kurcząt w Polsce sygnalizują, że sytuacja podażowa na rynku drobiu stopniowo się normalizuje, co będzie sprzyjać zwiększeniu produkcji w kolejnych kwartałach. Oceniają, że będzie to oddziaływać w kierunku dalszego spadku cen drobiu. Czynnikiem ograniczającym wzrost produkcji będzie natomiast utrzymująca się relatywnie niska opłacalność produkcji drobiu ze względu na wysokie ceny pasz - przewidują eksperci Credit Agricole.

Z analizy wynika, że trudna sytuacja w branży drobiarskiej wymusiła głęboką restrukturyzację. Zgodnie z danymi firmy PONT Info zatrudnienie w branży drobiarskiej było w II kw. br. o 9,9 proc. niższe niż II kw. 2020 r. Jednocześnie przeciętne wynagrodzenie w branży drobiarskiej obniżyło się w tym okresie o 1,8 proc. Firmy z branży drobiarskiej silnie ograniczyły również swoje nakłady inwestycyjne. "Dzięki temu, mimo silnego wzrostu cen surowca do przetwórstwa, firmom z branży drobiarskiej udało się ograniczyć koszty ogółem o 9,8 proc. W konsekwencji wynik finansowy netto w I poł. br. zwiększył się o 67,4 proc. rdr do 150,2 mln zł, co jest jego najwyższą wartością za I poł. roku od 2018 r. Na pozytywne efekty restrukturyzacji wskazuje również wzrost wskaźnika rentowności sprzedaży, który w I poł. br. wyniósł 2,54 proc. wobec 1,91 proc. w analogicznym okresie 2020 r. i ukształtował się tym samym na najwyższym poziomie od 2018 r." - napisano.

Zdaniem analityków, kolejne miesiące przyniosą dalsze, stopniowe ożywienie aktywności w branży drobiarskiej. "Wsparciem dla wyników sektora drobiarskiego będzie dalsza odbudowa popytu zagranicznego na polski drób wraz z wygasaniem pandemii. Jednocześnie zachodzące w polskiej branży drobiarskiej procesy restrukturyzacyjne oraz zmiany strategii biznesowych w większym stopniu akcentujące budowanie wartości dodanej i marży będą korzystne dla jej konkurencyjności w kolejnych latach" - oceniono.

Wskazano, że w krótkim okresie głównym czynnikiem ryzyka dla polskiej branży drobiarskiej jest ewentualne wystąpienie kolejnych, znaczących strat w bazie produkcyjnej spowodowanych ptasią grypą. "W długim okresie największym zagrożeniem dla branży będą wyzwania związane z nowym kierunkiem Wspólnej Polityki Rolnej wyznaczonym przez strategię Europejskiego Zielonego Ładu (m.in. rosnąca presja na poprawę dobrostanu zwierząt, wzrost cen pasz)" - stwierdzono.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane