Crowdfunding pomoże wznieść Pelixara

Szymon Maj
opublikowano: 12-12-2019, 22:00

Spółka tworząca drony chce pozyskać od inwestorów 400 tys. zł na uzupełnienie dotacji na badania i rozwój. Dodatkiem ma być wzrost rozpoznawalności

Zbiórki udziałowe najczęściej kojarzą się z inwestycją w zakład produkcyjny, sieć sprzedaży czy prace marketingowe. Pelixar chce natomiast pozyskać pieniądze na wkład własny potrzebny do wykorzystania dotacji unijnych na projekt badawczo-rozwojowy (B+R). Jest to stosunkowo nowatorskie podejście, bo inne projekty w podobnej fazie rozwoju (Hyper Poland) początkowo korzystały ze wsparcia społecznościowego bez oddawania udziałów, a dopiero w późniejszej fazie zdecydowały się na pozyskanie udziałów z oddaniem udziałów na brytyjskiej platformie Seedrs.

Sebastian Nowicki, dyrektor operacyjny Pelixara, zaznacza, że spółka podpisała
11 umów o kooperacji technicznej i 2 partnerstwa we wspólnych projektach B+R
dofinansowanych z UE.
Zobacz więcej

LICZBY:

Sebastian Nowicki, dyrektor operacyjny Pelixara, zaznacza, że spółka podpisała 11 umów o kooperacji technicznej i 2 partnerstwa we wspólnych projektach B+R dofinansowanych z UE. Fot. ARC

— Chcemy się wyróżniać pionierskim podejściem do pozyskania kapitału na dotację B+R. Liczymy, że zwiększy to rozpoznawalność produktu, którym jest system robotyczny dla wąskiego grona odbiorców. Wydaje nam się, że crowdfunding społecznościowy to mniej perspektywiczny kierunek na pozyskanie kapitału — mówi Sebastian Nowicki, dyrektor operacyjny Pelixara i współtwórca firmy.

Sebastian Nowicki zdaje sobie sprawę, że na rynku jest mocna konkurencja, jednak widzi szanse na zbudowanie silnej pozycji spółki.

— Spółek produkujących drony w Polsce jest kilka, my wyróżniamy się innowacyjnymi funkcjonalnościami, które dają nam przewagę nad konkurencją. W ciągu roku dwa z czterech produktów zdołaliśmy doprowadzić z poziomu prototypu funkcjonalnego do poziomu prototypu produkcyjnego. W tym czasie sprzedaliśmy prototypy funkcjonalne, bo jesteśmy pragmatyczni i oszczędni. W styczniu ruszamy z pracami nad skalowaniem rozwiązań i to będzie ostateczna weryfikacja naszej siły i pozycji rynkowej — dodaje Sebastian Nowicki.

Spółka zanotowała już pierwsze, choć niewielkie przychody.

— Od razu dla bezpieczeństwa scaliliśmy projekt poprzez zawiązanie spółki. Najpierw zrobiliśmy inkubację, a po kwartale ruszyliśmy z pracami B+R. W kraju standardem jest otwieranie spółki w momencie zdolności do sprzedaży opracowanego rozwiązania. My otworzyliśmy spółkę, aby móc opracować rozwiązania. Istniejemy dopiero od 14 miesięcy. Przychód w 2018 r. wyniósł tylko 0,07 mln zł, a w 2019 r. 0,45 mln zł — mówi Sebastian Nowicki.

Spółka ma już podpisane porozumienia o współpracy. Pojawili się także pierwsi klienci.

— Listy intencyjne i poparcia do realizacji projektu B+R pozyskaliśmy m.in. od Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Drone Radar, Morskiej Służby Poszukiwań i Ratownictwa SAR, kilku oddziałów WOPR, Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie i Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni. Mamy listy partnerskie od Cervi Robotics i 3D Services — wylicza Sebastian Nowicki.

Przy zbiórce o wartości do 400 tys. zł wycena całego biznesu to 8 mln zł. Przy pierwszej emisji było to 6 mln zł.

— Rozpoczęliśmy działania w kraju i za granicą zmierzające do pozyskania kapitału z funduszy venture capital na rundę inwestycyjną CEED.A — dodaje Sebastian Nowicki.

Menedżer spółki zapowiada debiut giełdowy, ale nie precyzuje jego terminu.

— Wejście na NewConnect będzie dla nas oznaczać realizację dwóch celów. Pierwszym jest pozyskanie pieniędzy na utrzymanie tempa rozwoju w młodej branży. W negatywnym scenariuszu bieżące zyski mogą być niewystarczające na realizację tych zamierzeń lub ich przeznaczanie w takiej wielkości jak chcemy może być ryzykowne dla spółki. Drugi cel to spełnienie przyrzeczenia danego obecnym akcjonariuszom o możliwym najprostszym wyjściu z inwestycji — mówi Sebastian Nowicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu