Czytasz dzięki

CSFB: PO i PiS będą miały kłopot z określeniem lidera koalicji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-09-2005, 16:15

Analitycy banku CSFB twierdzą, że po prognozowanym zwycięstwie PO i PiS w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce partie te będą miały kłopot z określeniem, której z nich należy się dominująca pozycja w koalicji, gdyż uzyskają najprawdopodobniej zbliżoną liczbę mandatów.

Analitycy banku CSFB twierdzą, że po prognozowanym zwycięstwie PO i PiS w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce partie te będą miały kłopot z określeniem, której z nich należy się dominująca pozycja w koalicji, gdyż uzyskają najprawdopodobniej zbliżoną liczbę mandatów.

"W koalicji PO-PiS, PiS chciałaby objąć resort spraw wewnętrznych, podczas gdy PO chce wyznaczyć ministrów finansów i gospodarki. Obie partie aspirują do objęcia resortu skarbu, który jest odpowiedzialny za prywatyzację. Zapowiada to przewlekłe rokowania koalicyjne" - czytamy w opublikowanym w piątek komentarzu.

Inną okolicznością zapowiadającą trudne rozmowy koalicyjne są różnice programowe: "PO opowiada się za twardym zaostrzeniem polityki fiskalnej będącej wsparciem dla napływu inwestycji portfelowych i szybszej prywatyzacji niż PiS. PO chce obniżyć i ujednolicić stawki podatkowe na poziomie 15 proc., czemu PiS jest przeciwny".

"Nasz podstawowy scenariusz zakłada, że propozycje reform zostaną rozwodnione. Z drugiej strony parlamentarna większość dla partii centroprawicowych wprowadzałaby większą polityczną stabilizację" - dodają eksperci CSFB.

Pozostałe trzy scenariusze to: zwycięstwo PO i PiS, w którym przewaga PO nad PiS wynosiłaby 8-10 proc., zwycięstwo PO i PiS niewielką przewagą głosów nad pozostałymi partiami oraz sytuacja, w której PO i PiS z braku większości będą musiały rozejrzeć się za trzecim partnerem koalicyjnym, np. PSL.

Z punktu widzenia rynku walutowego najlepsza sytuacja to taka, w której PO miałaby znaczną przewagę nad PiS i w przyszłym rządzie zajęłaby pozycję dominującą. PO objęłaby resort skarbu i przeforsowała większość ze swoich rozwiązań.

"Tak długo, jak koalicja PO i PiS będzie dysponować znaczną parlamentarną większością (minimum 60 proc., czyli 276 mandatami na 460) i PiS nie będzie miał rangi dominującego koalicjanta, obecne przedwyborcze osłabienie złotego będzie przejściowe, a w horyzoncie czasowym trzech miesięcy złoty może umocnić się do poziomu 3,80 zł za euro" - oceniają specjaliści CSFB.

Umocnienie złotego po wyborach zakłada również centralny scenariusz BNP Paribas. Analitycy tego banku oczekują, iż przewaga PO nad PiS wyniesie 2-3 proc., a poparcie dla obu partii sięgnie 70 proc., co umożliwi zmianę konstytucji bez oglądania się na zdanie opozycji.

Andrzej Świdlicki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane