CSS na cenzurowanym

Marek Knitter
opublikowano: 12-01-2001, 00:00

CSS na cenzurowanym

Początek nowego roku dla Computer Service Support nie jest udanym okresem. Od kilku dni widoczny był spadek zainteresowania walorami spółki, co zaowocowało sporą przeceną walorów przedsiębiorstwa. Na razie nie wiadomo, kto się ich pozbywał, można jedynie podejrzewać, że robiło to któreś z towarzystw emerytalnych. Dopiero wczoraj doszło do zmiany trendu.

Warszawska spółka jest największą organizacją serwisową na polskim rynku informatycznym. Mimo relatywnie dużej dynamiki osiąganych wyników finansowych w latach poprzednich, w 2000 roku nie udało się spółce wykonać założonej prognozy finansowej. Firma zmuszona została do jej korekty. Z zapowiadanych wcześniej przychodów wysokości 120 mln zł i zysku w kwocie 10 mln zł ostatecznie grupa kapitałowa osiągnąć ma odpowiednio: 100 i 5 mln zł.

Słabsze rezultaty to, zdaniem spółki, wynik splotu kilku czynników, z których najistotniejszym, obok ogólnej dekoniunktury na rynku IT, było urealnienie w sprawozdaniach finansowych kosztów zarządu. Spowodowało to realne obniżenie zysku netto, który w III kwartale 2000 r. wzrósł jedynie o 16 tys. zł.

Spółce nie udało się także sprzedać tak dużej ilości produktów charakteryzujących się wysoką wartością dodaną, jak wcześniej zakładano. Między innymi z tego względu spółka zaczęła poszukiwać nowych źródeł przychodów. Wejście na nowe obszary rynku, przede wszystkim w sektor publiczny, zaowocowało podpisaniem przez spółkę zależną kontraktu z Akademią Obrony Narodowej na kwotę 1,45 mln zł. Wartość podpisanej umowy odpowiada około 10 proc. przychodów spółki w III kwartale 2000 roku.

Ze względu na specyfikę działalności spółki większość zawieranych kontraktów ma charakter długoterminowy. W pewnym stopniu zapewnia to stabilne przychody i zyski przez cały rok, bez obserwowanej w przypadku konkurentów z branży sezonowości.

— Od strony fundamentalnej jest to silna spółka, która posiada dobrego inwestora strategicznego w postaci Polish Enterprise Fund — ocenia Jarosław Pasternak z BDM PKO BP.

Analitycy nie przewidują jednak, by spółka mogła czymś szczególnym zaskoczyć rynek — mało prawdopodobne jest, by pozyskała jakiegoś branżowego inwestora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CSS na cenzurowanym