Cube.Itg uwolni lekarzy od sterty papierów

  • Alina Treptow
10-10-2016, 22:00

Medyczne start-upy pomogą zarchiwizować dokumentację medyczną i zrealizować pakiet onkologiczny.

Od czasu wprowadzenia pakietu onkologicznego lekarze kilku specjalizacji muszą w konsylium omówić przypadek każdego pacjenta z nowotworem, żeby diagnoza była trafiona. To teoria. Praktyka jest taka, że konsylium sprowadza się do wypełniania papierów, bo brakuje czasu i lekarzy. Receptę na te problemy znalazła spółka Ives-System z portfela giełdowego Cube.Itg. Firma specjalizuje się w zbieraniu, przesyłaniu i archiwizacji medycznych danych obrazowych (np. tomografii). Opracowane przez nią rozwiązanie pozwala przesyłać między lekarzami i placówkami pliki, których objętość sięga nawet 50 GB.

Zobacz więcej

DŁUGOTERMINOWY INWESTOR: Cube.Itg, którego wiceprezesem jest Marek Girek, zainwestowało do tej pory w 12 medycznych start- -upów. Strategia inwestycyjna zakłada perspektywę 3-8-letnią. Marek Wiśniewski

— Przesłanie pliku takiej wielkości wymaga jego skompresowania. Nie można jednak ryzykować utraty jakości obrazu, która jest kluczowa, bo na podstawie zdjęcia lekarz ma postawić diagnozę. Dlatego nasze oprogramowanie musiało uzyskać certyfikat medyczny — mówi Marek Girek, wiceprezes Cube.Itg. Aplikacja umożliwia też wideokonsultacje między członkami konsylium. Spółka przeprowadziła już pilotaż na Dolnym Śląsku, w zeszłym tygodniu produkt trafił do sprzedaży. Cube.Itg, inwestujący w medyczne start-upy, chce, by na informatyzacji służby zdrowia zarabiała także inna spółki portfelowa — Repozytorium Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (eR). Na rynku są obecnie dostępne systemy archiwizacji. Wiceprezes Cube.itg twierdzi jednak, że eR ma przewagę nad konkurentami.

— Nasze rozwiązanie umożliwia placówce medycznej analizę danych we własnym zakresie. Lekarz może szybko, nawet podczas wizyty pacjenta, sprawdzić historyczne wyniki. Konkurencyjne firmy nie udostępniają szpitalom takich narzędzi — same analizują dane na ich zlecenie. Nasze rozwiązanie ułatwia też udostępnianie danych medycznych. Ostatnio przygotowaliśmy regionalną platformę dla szpitali z Mazowsza. Dzięki temu pacjent nie musi nosić historii choroby od lekarza do lekarza — wyjaśnia Marek Girek. Firma eR współpracuje już z 30-40 placówkami publicznymii prywatnymi, które generują po połowie jej przychodów. Ambicje ma jednak znacznie większe — za trzy lata chce mieć w portfelu nawet 300 lecznic.

— Planujemy również ekspansję zagraniczną. Prowadzimy rozmowy z brytyjską firmą specjalizującą się w badaniach klinicznych, która jest zainteresowana wykorzystaniem naszego systemu. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, rozwiązanie będzie wykorzystywane w placówkach medycznych na całym świecie — mówi Marek Girek.

Nowe kontrakty mają przełożyć się na wyniki. W tym roku jednak raczej nie ma szans na poprawę, bo — jak twierdzi wiceprezes Cube. Itg — w oczekiwaniu na nowe rozdanie funduszy unijnych szpitale wstrzymały się z inwestycjami, również w informatyzację. Firma liczy na utrzymanie ubiegłorocznego poziomu — 2 mln zł zysku netto przy 10 mln zł przychodów. Sytuacja na rynku wkrótce jednak powinna się zmienić. Jeśli termin po raz kolejny nie zostanie przesunięty, od 2018 r. szpitale będą miały obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej.

OKIEM EKSPERTA
Diabeł tkwi w szczegółach

MAREK DYNOWSKI, prezes Medinet Systemy Informatyczne z grupy Simple

Dzisiaj bardzo niewiele szpitali jest przygotowanych do ustawy, która wymusi prowadzenie pełnej, elektronicznej dokumentacji medycznej [przepisy wchodzą w 2018 r.]. Jednak po części wynika to z faktu, że branża czeka na przepisy, które określą ramy nowych wymagań. Co warto podkreślić, oferta dla szpitali jest już dzisiaj dość bogata — są również takie systemy, które w dużym stopniu pozwalają na gromadzenie dokumentacji elektronicznej oraz przeprowadzenie przez szpital analizy na podstawie wyników badań.

OKIEM EKSPERTA
Diabeł tkwi w szczegółach

MAREK DYNOWSKI, prezes Medinet Systemy Informatyczne z grupy Simple

Dzisiaj bardzo niewiele szpitali jest przygotowanych do ustawy, która wymusi prowadzenie pełnej, elektronicznej dokumentacji medycznej [przepisy wchodzą w 2018 r.]. Jednak po części wynika to z faktu, że branża czeka na przepisy, które określą ramy nowych wymagań. Co warto podkreślić, oferta dla szpitali jest już dzisiaj dość bogata — są również takie systemy, które w dużym stopniu pozwalają na gromadzenie dokumentacji elektronicznej oraz przeprowadzenie przez szpital analizy na podstawie wyników badań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Cube.Itg uwolni lekarzy od sterty papierów