Cukier nie będzie mocno drożeć

Wiktor Szczepaniak
18-08-2009, 00:00

Ze świata płyną zatrważające prognozy wzrostu cen cukru. Tak drogo jednak być nie musi.

Na wzrost cen grają głównie spekulanci — twierdzą producenci

Ze świata płyną zatrważające prognozy wzrostu cen cukru. Tak drogo jednak być nie musi.

Blady strach padł na producentów słodyczy, napojów i wielu innych produktów spożywczych po tym, jak w piątkowych serwisach informacyjnych pojawiła się wypowiedź przedstawiciela singapurskiego funduszu hedgingowego na temat prognozowanego wzrostu cen cukru. Twierdził on, że wskutek światowego niedoboru podaży cukru jego cena może wkrótce podskoczyć nawet o 80 proc., do 40 centów za funt (chodziło o tzw. cukier surowy, używany do ostatecznej rafinacji).

Bez obaw

Producenci cukru z naszego regionu Europy uspokajają jednak, że nam tak drastyczne podwyżki cen raczej nie grożą.

— Cena cukru na światowych rynkach faktycznie rośnie z dnia na dzień. Jednak Krajowa Spółka Cukrowa nie przewiduje drastycznych podwyżek w Polsce. Wynika to m.in. z zapowiadanych bardzo dobrych zbiorów buraków cukrowych w tym roku, dzięki którym producenci powinni wykonać limity w 100 procentach, a także zapasów cukru w UE, szczególnie we Francji. Obecna cena cukru w Polsce jest akceptowalna zarówno przez konsumentów, jak i producentów. Zaplanowany deficyt cukru na poziomie 200 tys. ton, który wynika z reformy rynku, zostanie uzupełniony zapewne przez cukier europejski — mówi Marcin Kulicki, prezes Krajowej Spółki Cukrowej.

Podkreśla, że wzrost cen na rynkach światowych jest korzystny dla producentów w Polsce, ponieważ zahamuje napływ tańszego dotąd cukru trzcinowego.

— Obecny tak duży wzrost cen cukru na rynkach światowych może być wynikiem spekulacji — dodaje Marcin Kulicki.

Słodka spekulacja

Rewolucji cenowej nie przewiduje także największy producent cukru w Rosji.

— Nie widzę żadnych fundamentalnych powodów, dla których ceny miałyby drastycznie wzrosnąć. Susza w Indiach jest już uwzględniona w obecnych cenach. Z kolei w Brazylii, gdzie z powodu złej pogody opóźniły się zbiory trzciny cukrowej, powoli wszystko wraca do normy — mówi Adam Koziołek, członek zarządu firmy Prodimex, największego producenta cukru w Rosji.

Także jego zdaniem obecny i prognozowany wzrost cen może mieć w dużej mierze charakter spekulacyjny.

Eksperci podkreślają, że Polska jest dużym producentem cukru, dzięki czemu większość krajowego popytu zaspokajają rodzime cukrownie. Moglibyśmy zresztą produkować go znacznie więcej, gdyby nie unijne limity.

Tymczasem, według szacunków Międzynarodowej Organizacji Cukru, światowy popyt do września 2010 r. przekroczy o 5 mln ton podaż surowca. Eksperci przypominają też, że cena cukru jest jeszcze o 70 proc. poniżej rekordu z 1974 r.

9%

Taki udział w rynku cukru w Unii Europejskiej ma Polska, w tym 4 proc. Krajowa Spółka Cukrowa.

Wiktor Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cukier nie będzie mocno drożeć