Cukierek dla kierowcy, obwodnica dla miasta

DI
25-08-2009, 09:13

 Czy drogowy protest musi się kojarzyć z blokowaniem tras? W najbliższą niedzielę mieszkańcy Marek przełamią ten stereotyp!

 Nieformalna Grupa Marki 2020 przygotowuje na 30 sierpnia nietypowy happening. W dzień powrotów z wakacji mieszkańcy miasta przyjdą w Aleję Piłsudskiego, główną arterię miasta, by pokazać urzędnikom, że zależy im na budowie obwodnicy. To będzie akcja inna niż wszystkie. Jej uczestnicy nie zamierzają bowiem blokować dróg. Wręcz przeciwnie – liczą na wsparcie kierowców, którzy – oprócz cukierka na osłodę męki stania w korku – otrzymają ulotkę z prośbą o poparcie w internecie starań o przyśpieszenie budowy obwodnicy Marek.

- Nie chcemy, by w przypadku Marek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad popełniła ten sam błąd, co w Strykowie, gdzie po oddaniu odcinka autostrady cały ruch trafił do miasta. Dopiero po protestach mieszkańców wybudowano w bardzo szybkim tempie jego obwodnicę. Będziemy sojusznikiem wszystkich instytucji państwowych, które przyśpieszą tę inwestycję w Markach – mówią organizatorzy niedzielnej akcji.

- Generalny Pomiar Ruchu z 2005 roku wykazał niezbicie, że budowa obwodnicy Marek jest jedną z najbardziej potrzebnych inwestycji w kraju zaraz po budowie obwodnicy ekspresowej Warszawy i Trasy Salomea – Wolica. Dlatego niezrozumiałe jest tak późne rozpoczęcie prac przygotowawczych do budowy trasy S8 Marki – Radzymin przez warszawski oddział GDDKiA, a jeszcze dziwniejsze jest to, że ten odcinek nie został wpisany do Programu Budowy Dróg Krajowych do roku 2012 – dodaje Tomasz Kret ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji (SISKOM).

Internetową petycję za pośrednictwem strony www.ObwodnicaMarek.pl   podpisało już ponad 1000 osób. Do grona przyjaciół obwodnicy Marek w Naszej-Klasie dołączyło już ponad 1200 osób. Są wśród nich znawcy tematyki infrastrukturalnej: poseł Janusz Piechociński czy Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

- W tej chwili jest świetny moment na rozpoczynanie inwestycji drogowych. Gdyby teraz ogłoszono przetarg na budowę obwodnicy Marek, Generalna Dyrekcja mogłaby liczyć na spore oszczędności. Dość powiedzieć, że modernizacja znajdującej się po sąsiedzku Trasy Toruńskiej będzie kosztować niewiele ponad połowę kwoty przewidzianej w kosztorysie opiewającym na 1,6 mld zł – kwituje Szczepan Ostasz, jeden z członków grupy Marki 2020.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Cukierek dla kierowcy, obwodnica dla miasta