CVI stawia na firmowy dług

Zarządzająca funduszami obligacji korporacyjnych spółka coraz intensywniej szuka celów inwestycyjnych poza Polską. Zaczyna też inwestować w udziały firm

W którymś momencie warto przejść na swoje. Rafał Lis, który pod koniec 1993 r. odebrał licencję doradcy inwestycyjnego nr 2, karierę zaczynał jako makler w BGŻ. Potem pracował m.in. dla Banku Handlowego i Legg Mason (gdzie kierował inwestycjami w Azji), a od 2009 r. był członkiem zarządu Opera TFI. W 2012 r. założył własną firmę — Credit Value Investments, która teraz funkcjonuje pod nazwą CVI. Szybko zaczął zarządzać funduszami zamkniętymi, które tworzono pod szyldem Open Finance z grupy Leszka Czarneckiego, koncentrując się na obligacjach korporacyjnych.

Rafał Lis, kierujący CVI, współzarządza zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi, które okazji inwestycyjnych szukają przede wszystkim w prywatnych emisjach obligacji korporacyjnych. Takie fundusze rozkwitły na zachodzie Europy i w USA po kryzysie finansowym, w Polsce wciąż są jednak rzadkością
Zobacz więcej

Rafał Lis, kierujący CVI, współzarządza zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi, które okazji inwestycyjnych szukają przede wszystkim w prywatnych emisjach obligacji korporacyjnych. Takie fundusze rozkwitły na zachodzie Europy i w USA po kryzysie finansowym, w Polsce wciąż są jednak rzadkością

Rafał Lis, kierujący CVI, współzarządza zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi, które okazji inwestycyjnych szukają przede wszystkim w prywatnych emisjach obligacji korporacyjnych. Takie fundusze rozkwitły na zachodzie Europy i w USA po kryzysie finansowym, w Polsce wciąż są jednak rzadkością Fot. Marek Wiśniewski

— Od 2012 r. zrealizowaliśmy ponad 700 transakcji, z czego ponad 450 było inwestycjami typu private debt, czyli objęciem przez fundusze, których portfelami zarządzamy, całych emisji obligacji spółek, które potrzebowały finansowania, ale z różnych względów nie mogły lub nie chciały pozyskać go w bankach albo na giełdzie. Po kryzysie finansowym w Europie Zachodniej czy w USA fundusze tego typu rozkwitły, tymczasem w Polsce jest to wciąż działalność niszowa — mówi Rafał Lis, partner zarządzający w CVI.

Ostra selekcja

CVI jest współzarządzającym — wraz z Noble Funds TFI — siedmioma zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi, wśród których największe aktywa ma Open Finance Obligacji Przedsiębiorstwo FIZAN.

— W naszym zespole jest obecnie 15 osób odpowiedzialnych za zarządzanie funduszami i będziemy się jeszcze powiększać. W ubiegłym roku na nasze biurka trafiło około 1000 projektów inwestycyjnych, dotyczących prywatnego długu przedsiębiorstw. Po wstępnej analizie odrzuciliśmy prawie 60 proc. z nich. Resztę analizowaliśmy, negocjowaliśmy warunki emisji, kształt zabezpieczeń itp. Ostatecznie objęliśmy ponad 100 prywatnych emisji długu korporacyjnego, czyli przeciętnie dwie emisje tygodniowo. Podobne tempo chcemy utrzymać w tym roku — mówi Rafał Lis.

Fundusze, współzarządzane przez CVI, zainwestowały w ubiegłym roku około 3,8 mld zł, z czego dwie trzecie poszło na prywatne emisje długu, a reszta — na emisje obligacji, skierowane do szerszego grona.

— W tym roku chcemy zainwestować co najmniej 4 mld zł, z czego około 600 mln zł powinno trafić do spółek poza Polską. Na początku działalności na pojedynczy projekt przeznaczaliśmy kilka milionów złotych, teraz to 10-100 mln zł. Inwestujemy głównie w przedsiębiorstwa średniej wielkości, niezależnie od branż — choć wiadomo, że w Polsce na rynku długu korporacyjnego najaktywniejsze są firmy finansowe i deweloperzy. Przedsiębiorstwa z innych branż są mniej świadome alternatywnych możliwości pozyskiwania finansowania dłużnego. Start-upy czy inwestycje typu venture są poza obszarem naszego zainteresowania — mówi Rafał Lis.

Nowe fronty

Na polskim rynku przybywa chętnych do emitowania obligacji korporacyjnych, ale CVI zaczęło też szukać okazji w sąsiednich krajach.

— Zrealizowaliśmy transakcje w ośmiu krajach regionu, od państw bałtyckich po byłą Jugosławię. Najaktywniejsi jesteśmy w Rumunii i na Słowacji — mamy w zespole zarządzających z tych krajów, co ułatwia porozumienie się z tamtejszymi firmami, które potrzebują kapitału. Najtrudniej jest w Czechach, gdzie banki są bardzo elastyczne w finansowaniu przedsiębiorstw — mówi Rafal Lis.

CVI zaczęło też w ubiegłym roku inwestować kapitałowo bezpośrednio w spółki, obejmując mniejszościowe pakiety udziałów. Tak stało się m.in. w przypadku firmy Nowel, produkującej mrożone pieczywo.

— Na razie testujemy tę formułę działalności. Nasz fundusz private equity ma aktywa w wysokości około 50 mln zł, zrealizowaliśmy do tej pory kilka transakcji, w tym roku będą kolejne — mówi Rafał Lis.

W ubiegłym roku najwyższą stopę zwrotu wśród zarządzanych przez CVI funduszy przyniosły te bardziej ryzykowne — mezzanine (8,6 proc.) i distressed assets (9,7 proc.).

— W ciągu sześciu lat naszej działalności zrealizowaliśmy setki transakcji, a przypadki niewypłacalności spółek i w konsekwencji niewykupienia przez nie obligacji zdarzyły się około 20 razy, co jest w miarę niezłym wynikiem i co ważniejsze — nie miało istotnego wpływu na wyniki zarządzanych funduszy. Na razie koniunktura jest dobra, a gospodarki w całym regionie rosną, co nam sprzyja. Obligacje korporacyjne nabywane w formule private debt mają też to do siebie, że osiągane na nich stopy zwrotu nie są bezpośrednio uzależnione od koniunktury na rynkach finansowych — mówi Rafał Lis.

 

OKIEM EKSPERTA - Emil Szweda, Obligacje.pl

Ryzyko na razie się opłaca

Krajowe fundusze obligacji korporacyjnych zarobiły w ostatnich 12 miesiącach średnio 2,65 proc., co jest efektem niskich kuponów od obligacji oraz nieproporcjonalnie wysokich w tych warunkach opłat za zarządzanie. 1 proc. za zarządzanie rocznie obniża średni wynik o blisko 30 proc. Aby osiągać wyższe stopy zwrotu, trzeba sięgać po wyższe ryzyko lub po private debt albo obie te rzeczy łącznie.

W bilateralnych transakcjach z emitentami nie ma kosztu pośrednika (domu maklerskiego), zatem jest możliwość podniesienia oprocentowania obligacji. Zarządzany przez CVI Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZAN zarobił w ostatnich 12 miesiącach 5,6 proc., ponaddwukrotnie przeganiając średnią w segmencie — pomysł Rafała Lisa i jego zespołu się sprawdził. Oczywiście strategia działa tak długo, jak długo ryzyko się opłaca. Pogorszenie koniunktury gospodarczej może oznaczać wyższą podatność na ryzyko kredytowe, ale to samo można powiedzieć o każdym inwestującym w dług korporacyjny.

Sprawdź program warsztatów "Umowy inwestycyjne", 16.04.2018, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / CVI stawia na firmowy dług