Cyberprzestępca czyha – nie śpij

SEBASTIAN KRYSTYNIECKI
opublikowano: 09-05-2012, 00:00

KOMENTARZ

SEBASTIAN KRYSTYNIECKI

inżynier systemowy Fortinet Polska

Rosnące statystyki strat związanych z cyberatakami mogą utwierdzać w przekonaniu, że internet to żyła złota dla wszelkiego rodzaju przestępców. Ale przecież sam Winston Churchill mawiał: „Nigdy nie wierzę w statystykę, której sam nie zmieniałem”. Przybywa jednak usług, do których uzyskujemy dostęp za pośrednictwem sieci. Im bardziej złożone środowisko, tym luk bezpieczeństwa i odpowiadających im wektorów ataku więcej.

Wraz z rozwojem teleinformatyki na pierwszy plan wysunęły się czas i informacja, a konkretnie: szybkość jej przekazywania. I właśnie bezpieczeństwo informacji to kluczowy problem. Nie ma znaczenia, czy dotyczą finansów bezpośrednio, czy danych osobowych lub wiążą się z bezpieczeństwem narodowym. Jeśli dostaną się w niepowołane ręce, mogą stanowić zagrożenie dla jednostki, instytucji, a nawet państwa.

Przy czym źródło ataku nie musi pochodzić spoza sieci. Najnowsze statystyki mówią, że 70 proc. ataków pochodzi z jej wnętrza. Wystarczy wspomnieć o wycieku informacji poufnych (np. poprzez brak rozwiązań DLP czy też inspekcjii SSL) lub braku kontroli wykorzystania łączy internetowych.

Poza złożonością systemów i szybkością przepływu informacji działanie cyberprzestępcom znacznie ułatwiają nowoczesne technologie, zapewniając im niezbędną anonimowość. Dlatego przy decyzjach o inwestowaniu w infrastrukturę bezpieczeństwa niezbędna jest analiza zagrożeń, która powinna uwzględniać nie tylko koszty, ale przede wszystkim to, jak duże straty firma jest w stanie ponieść w razie cyberataku. I na koniec: pamiętajmy, że bezpieczeństwo to nie stan, lecz niekończący się proces.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SEBASTIAN KRYSTYNIECKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu