Cyfrowa walka na telewizory

Karol Jedliński
12-11-2009, 08:41

Od dziś Cyfra Plus rusza z nową promocją, rozdając telewizory. Lada chwila zareaguje konkurencja. Idzie na noże.

Ostatnie trzy miesiące roku to dla operatorów platform cyfrowych czas żniw. W tym czasie platformy generują ponad połowę rocznej sprzedaży. Gra toczy się o niebagatelną stawkę. Nawet 600 tys. klientów jest do zdobycia do końca roku.

Pierwszy zaatakował wicelider rynku. Od dziś każdy, kto wykupi najwyższy pakiet Cyfry Plus na dwa lata, dostanie klasowy telewizor LCD full HD za złotówkę.

— To oferta, jakiej jeszcze nie było. W tak agresywnym otoczeniu konieczne jest stosowanie innowacyjnych rozwiązań — uważa Jacek Kuźnieców, członek zarządu Canal Plus Cyfrowy ds. sprzedaży, logistyki i obsługi klienta i były członek zarządu Polkomtela.

Nieoficjalnie mówi się, że Canal Plus Cyfrowy przygotowany jest na rozdanie kilkudziesięciu tysięcy telewizorów.

— To jest walka na noże. Jeśli "n" będzie na siłę chciała zrobić wynik do końca roku, najwyżej da każdemu nowemu klientowi telewizor — mówił, prawie proroczo, choć nieco żartem, jeden z analityków po ostatniej prezentacji kwartalnych rezultatów TVN.

Na razie pojawił się nowy turbodekoder z logo "n", a stawka za najbogatszy pakiet spadła z 215 zł na 99 zł.

— Jesteśmy przekonani o dużej atrakcyjności tej oferty — zaznacza Olga Korolec, wiceprezes zarządu ds. komunikacji i marketingu w ITI Neovision.

Sprawdziliśmy ofertę Cyfry: sprzęt oferowany przez operatora w sklepach kosztuje średnio 1200 zł. Tymczasem z abonamentu Cyfra może dostać co najmniej 3600 zł w dwa lata. Opłaci się?

Ile kosztuje pozyskanie klienta? Po co Cyfrowy Polsat kupił mPunkt? Czytaj we wtorkowym "Pulsie Biznesu"!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cyfrowa walka na telewizory