Cylwik: Balcerowicz jako szef nadzoru bankowego nie złamał procedur

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-09-2006, 17:08

Nie było zastrzeżenia, że szef Komisji Nadzoru Bankowego (KBN) Leszek Balcerowicz złamał procedury, obowiązujące w nadzorze bankowym. Tak zeznawał w czwartek przed sejmową komisją śledczą ds. banków i nadzoru bankowego prezes CASE- Doradcy Sp. z o.o. Andrzej Cylwik.

Nie było zastrzeżenia, że szef Komisji Nadzoru Bankowego (KBN) Leszek Balcerowicz złamał procedury, obowiązujące w nadzorze bankowym. Tak zeznawał w czwartek przed sejmową komisją śledczą ds. banków i nadzoru bankowego prezes CASE- Doradcy Sp. z o.o. Andrzej Cylwik.

Komisja zajmuje się od wtorku sprawą finansowania CASE przez banki oraz domniemanym konfliktem interesów, w jaki popadł Leszek Balcerowicz, jako członek rady CASE i szef Komisji Nadzoru Bankowego. Balcerowicz w 1997 r. zawiesił swój udział w pracach CASE, a w 2001 r. zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady. W 2001 r. został prezesem NBP.

"Takie ciała, jak nadzór bankowy czy Komisja Nadzoru Bankowego pracują według bardzo ściśle określonych procedur. Nigdy nie było najmniejszego zastrzeżenia, że pan prof. Leszek Balcerowicz te procedury złamał, bądź też namawiał innych do złamania tych procedur lub lobbował na rzecz określonego banku w KNB. Skoro nie ma najmniejszych przesłanek, potwierdzających takie podejrzenia, to wszelkie zarzuty, dotyczące konfliktu interesów, są nieistotne" - zaznaczył Cylwik.

Cylwik powiedział również, że Fundacja CASE nie wykorzystywała nazwiska Leszka Balcerowicza w celu uzyskania zleceń. Pytała o to Małgorzata Ostrowska(SLD). Interesowało ją również to, czy Balcerowicz mógł mieć wpływ na innych członków KNB. Cylwik zaprzeczył, jakoby posiadał taką wiedzę. Poinformował, że Balcerowicz zrzekł się funkcji przewodniczącego rady CASE po objęciu stanowiska prezesa NBP.

Przewodniczący komisji Artur Zawisza (PiS) pytał: "czy tam, gdzie rodzi się podejrzenie konfliktu interesów, tam mamy informację o zawieszeniu członkostwa, a tam, gdzie zwracamy się o dotacje finansowe, tam mamy wielokrotnie posługiwanie się nazwiskiem Leszka Balcerowicza, czy tak ta sytuacja wygląda?". "Nie, panie pośle, tak nie wygląda, to nie ma nic wspólnego z konfliktem interesów" - powiedział Cylwik.

Adam Hofman (PiS) chciał wiedzieć, czy spółka w okresie, gdy Balcerowicz był ministrem finansów, pracowała dla tego resortu i wykonywała jakieś zlecenia. Cylwik wyjaśnił, że spółka CASE- Doradcy samodzielnie realizowała na zlecenie ministerstwa finansów projekt pt. średniookresowa prognoza makroekonomiczna oraz 8 raportów kwartalnych z prognozami. "Umowa w tej sprawie podpisana została 15 maja 2000 r. To zlecenie było realizowane głównie wtedy, gdy Leszek Balcerowicz nie był szefem tego resortu" - dodał.

Cylwik wyjaśnił, że ministerstwo ogłosiło przetarg na średniookresową prognozę. W przetargu wzięły udział różne instytucje naukowe. Resort finansów zawarł umowę jednocześnie z trzema firmami, które przygotowywały analizy dla departamentu budżetu. Dodał, że spółka otrzymała wynagrodzenie za zlecenie w wysokości 160 tys. zł w ciągu 2 lat.

Hofman dopytywał, czy Cylwik "jako człowiek, który zasiadał w radzie Fundacji CASE i występował do swojego kolegi, nie czuje wewnętrznie konfliktu interesów". Prezes podkreślił, że nie widzi "nic niestosownego" w tym, że spółka przygotowała prognozy dla ministerstwa finansów. Jego zdaniem "nie ma konfliktu interesów, gdy chodzi o wiedzę".

"Główny problem, który można rozpatrywać, to czy ta ekspertyza była trafna i czy została wykorzystana, oraz czy pieniądze publiczne zostały dobrze wydane" - powiedział Cylwik.

Posłowie interesowali się również tym, czy osoby, do których wysyłane były pisma na papierze firmowym Fundacji CASE (widniało na nich nazwisko Leszka Balcerowicza pomimo, że zawiesił swoje członkostwo w radzie) miały wiedzę na ten temat. "Nigdy nie występowałem do jakiejkolwiek spółki, firmy czy urzędu z pismami na papierze Fundacji, tylko na papierze spółki CASE- Doradcy i tam nie było nazwiska L. Balcerowicza. Co do powszechności tego sądu, nie mogę się wypowiedzieć" - powiedział Cylwik.

Poseł Hofman miał dylemat czy L. Balcerowicz "skutecznie zawiesił swoje członkostwo w radzie Fundacji czy nie". "Nawet jeśli zawiesił, a widniał na papierze firmowym, to mogło to sugerować, komuś kto dostał pismo, że jednak prof. Balcerowicz jeszcze w tej spółce jest" - ocenił Hofman

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane