Czajkowski: Przetargi o największej wartości nadal obciążone błędami

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-10-2005, 10:14

Urząd Zamówień Publicznych (UZP) nadal wykrywa błędy w większości przetargów o najwyższej wartości, w tym poważne uchybienia skutkujące unieważnieniem postępowania przed podpisaniem umowy. Mimo iż w ostatnich miesiącach odsetek unieważnionych postępowań zmniejszył się, nadal jest to zjawisko niepokojące - poinformował PAP prezes Urzędu Tomasz Czajkowski.

Urząd Zamówień Publicznych (UZP) nadal wykrywa błędy w większości przetargów o najwyższej wartości, w tym poważne uchybienia skutkujące unieważnieniem postępowania przed podpisaniem umowy. Mimo iż w ostatnich miesiącach odsetek unieważnionych postępowań zmniejszył się, nadal jest to zjawisko niepokojące - poinformował PAP prezes Urzędu Tomasz Czajkowski.

Poniżej treść rozmowy PAP z prezesem Czajkowskim:

PAP: W 2004 r. prezes Urzędu Zamówień Publicznych zlecił, w wyniku poważnych błędów, unieważnienie 22 proc. przetargów o najwyższej wartości. Był to wynik tzw. kontroli uprzednich (obowiązkowych kontroli przed podpisaniem umowy o najwyższej wartości) obejmujących wszystkie przetargi o wartości powyżej 5 mln euro dla dostaw i usług oraz powyżej 10 mln euro dla robót budowlanych. Skąd tak duży odsetek unieważnionych postępowań, skoro zamawiający od początku mieli świadomość, że ich działania będą kontrolowane?

omasz Czajkowski: W okresie trzech kwartałów 2005 r. odsetek przetargów, które zalecaliśmy unieważnić zmniejszył się do 12,5 proc., ale to wciąż dużo. Nie znajdujemy zadowalającej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje. Powodów jest kilka, od zasadniczych - jak niewystarczająca znajomość prawa i urzędnicza arogancja polegająca na nie respektowaniu podstawowych zasad, do banalnych - jak przeoczenie terminu lub braku wymaganego dokumentu.

Przeprowadzana przez prezesa Urzędu kontrola ex ante zapobiega podpisaniu wadliwej umowy, obciążonej poważnymi błędami. W ub. r. oraz podczas trzech kwartałów roku bieżącego uchroniliśmy budżet państwa przed podpisaniem takich umów na kwotę ok. 2,5 mld zł.

Trudno na razie ocenić, jaki będzie bilans całego bieżącego roku. Obawiam się, że zbliżający się koniec okresu kontraktowania zamówień, współfinansowanych ze środków europejskich wymuszał będzie pośpiech w działaniach zamawiających, co niewątpliwie negatywnie wpłynie na jakość prowadzonych przetargów. Szacujemy, że w całym 2005 r. kontrolą ex ante będzie objętych ponad 300 postępowań o najwyższej wartości. W pierwszym półroczu było ich 148. Przypomnijmy, że od maja 2004 r., bo wtedy zaczęła obowiązywać obecna ustawa, do końca ub.r. przeprowadziliśmy 63 kontrole. 

PAP: Jakie są najpoważniejsze uchybienia, skutkujące zaleceniem unieważnienia umowy?

Tomasz Czajkowski: Najbardziej rażące błędy mają swoje źródło w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, w złym opisie przedmiotu zamówienia oraz warunków udziału w postępowaniu, rzadziej kryteriów oceny ofert. Odrębny problem dotyczy praktyki działania komisji przetargowych. Bywa tak, że przetarg wygrywa oferent, który powinien zostać wykluczony w początkowym etapie postępowania.

Najpoważniejsze naruszenia przepisów ustawy polegały m.in. na braku odrzucenia wadliwie przygotowanej oferty, opisie przedmiotu zamówienia i warunków udziału w przetargu w sposób naruszający zasadę uczciwej konkurencji, nie zażądaniu przez komisję dokumentów, których złożenie jest konieczne dla ustalenia, że wykonawca spełnia warunki udziału w postępowaniu. Do takich błędów należy też prowadzenie postępowania bez wymaganej decyzji administracyjnej prezesa UZP oraz nie zawiadomienie obserwatora o terminach i miejscu pracy komisji przetargowej, a w konsekwencji brak udziału obserwatora na wszystkich posiedzeniach komisji.

PAP: Jak skuteczniej zapobiegać takim sytuacjom?

Tomasz Czajkowski: Sądzę, że ustawa o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych powinna przewidywać daleko idące sankcje dla urzędników odpowiadających za takie błędy. Obecnie są one niewspółmierne w stosunku do szkód, jakie mogą wywołać.

PAP: Czy w takim razie ma sens dwukrotne podwyższanie progów przetargów objętych kontrolą w nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych? Projekt nowelizacji, który obecny rząd skierował do nowego Sejmu przewiduje, że progi, powyżej których będą przeprowadzane kontrole ex ante wyniosą odpowiednio: 10 mln euro dla dostaw i usług oraz 20 mln euro dla robót budowlanych. 

Tomasz Czajkowski: Po pierwsze wedle standardów UE 5 mln euro to nie tak duża kwota. Po drugie potrzebę podniesienia tych progów sygnalizowało wielu zamawiających. Wreszcie - wedle naszych przewidywań - w najbliższych latach wzrośnie liczba zamówień o wartościach lokujących się powyżej progów proponowanych w nowelizacji. Postanowiliśmy zatem koncentrować się na tych największych wartościowo postępowaniach, ponieważ tu zanotowaliśmy najwięcej nieprawidłowości. Zamówieniami o wartości od 5 do 10 mln euro także będziemy się zajmować, ale nie obligatoryjnie.

PAP: Czy uwzględnią państwo postulaty przedsiębiorców, aby już po otwarciu ofert można było je uzupełniać? Taka możliwość istniała w poprzedniej ustawie. Środowiska przedsiębiorców uzasadniają, że często z powodu braku pieczątki czy wyraźnego podpisu, z przetargu odpada poważna oferta.

Tomasz Czajkowski: Brak podpisu czy pieczątki oznacza, że dokument nie istnieje. Nie mówmy więc o tym jak o drobiazgu. Argumentacja przedsiębiorców jest demagogiczna. Jeśli przyjmiemy to rozumowanie, to teoretycznie możemy dopuścić do sytuacji, kiedy przedsiębiorca złoży sam formularz ofertowy i nic więcej.

Zrezygnowaliśmy z możliwości nieograniczonego uzupełniania ofert pod wpływem wielu zgłaszanych w tym zakresie postulatów, także przez organizacje zajmujące się działalnością antykorupcyjną. Ostatnio opisywana w prasie decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta pokazała, jak złe przepisy dotyczące możliwości uzupełniania ofert ułatwiają zmowę oferentów.

Monika Matysiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane