Czarne scenariusze się nie spełniły

Michał Dąbrowski Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB
aktualizacja: 11-09-2017, 09:29

Nowy tydzień inwestorzy zaczynają w nadspodziewanie dobrych nastrojach. Przed weekendem obawiano się katastrofalnych zniszczeń, które miał przynieść huragan Irma, a także kolejnej prowokacji ze strony Korei Północnej.

Na szczęście czarne scenariusze się nie sprawdziły, co sprzyja większym apetytom na ryzyko, choć w przypadku złotego nie możemy mówić o większych ruchach.

Na początku zeszłego tygodnia ostrzegano, że huragan Irma może przewyższyć swoją siłą Katrinę, która 12 lat temu spustoszyła Nowy Orlean. Zbliżający się kataklizm budził strach, co przekładało się na spadające rentowności amerykańskich obligacji, a tym samym słabszego dolara oraz wzrost popytu na bezpieczne aktywa, czyli franka, jena oraz złoto. Niemniej poniedziałkowy poranek przynosi zwrot na tych rynkach. Duża w tym za sługa faktu, że huragan wyraźnie osłabł oraz zmienił swoją ścieżkę. Żywioł teraz przechodzi przez zachodnie wybrzeże Florydy, niemniej został on zdegradowany do pierwszej kategorii w 5-stopniowej skali. Donald Trump oświadczył, że na szczęście huragan skręcił ze swojej pierwotnej drogi — zamiast w głąb USA, ruszył on dalej wzdłuż wybrzeża Florydy. Ponadto należy zaznaczyć, że pomimo obaw Korea Północna nie dokonała kolejnego testu rakiet balistycznych — spodziewano się, że reżim zdecyduje się na kolejną demonstrację z okazji dnia niepodległości. To wszystko sprawia, iż w poniedziałek dominują pozytywne nastroje. Dolar umacnia się względem euro, franka, a także złota.

Poniedziałkowy kalendarz jest dość pusty. Dziś poznamy jednie finalne odczyty inflacyjne z Polski za sierpień i nie powinny mieć one większego wpływu na złotego, który oddaje dziś część zysków z poprzedniego tygodnia. W najbliższych dniach powinno być ciekawie na funcie. Poznamy bowiem dane inflacyjne (wtorek) oraz raport z rynku pracy (środa), a przysłowiową wisienką na torcie będzie posiedzenie Banku Anglii (czwartek). Nieco odważniejsze stanowisko ze strony Banku powinno przełożyć się na umocnienie brytyjskiej waluty, która jest obecnie najtańsza względem złotego od 2011 roku. Przed godziną 9:20 za dolara płacimy 3,5370 złotego, za euro 4,2430 złotego, frank kosztuje 3,7200 złotego, zaś funt 4.6621 złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Dąbrowski Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czarne scenariusze się nie spełniły