Czytasz dzięki

Czarne złoto drożeje

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 11-03-2020, 11:29

Ceny ropy naftowej idą w górę w związku z oczekiwaniami mniejszej produkcji w USA.

Wczorajsza sesja na rynku ropy naftowej przyniosła dynamiczny wzrost cen tego surowca, w wyniku którego notowania tego surowca podjęły próbę wybicia się do rejonu luki spadkowej z początku tygodnia. Na razie jednak strona podażowa jest w tych okolicach aktywna, co sprawia, że ceny ropy dzisiaj nadal walczą z tym poziomem oporu. 

Na rynku ropy naftowej panuje duża zmienność, a nastroje inwestorów są chwiejne. Pesymizm cały czas jest wzbudzany przez obawy dotyczące konsekwencji koronawirusa na globalną gospodarkę po tym, jak paraliżuje on coraz więcej obszarów Europy oraz USA. 

Niemniej, argumentów za wzrostem cen ropy naftowej w kolejnych tygodniach zaczyna być coraz więcej. Dominują głównie dwa. Po pierwsze, nie można wykluczyć, że Arabia Saudyjska i Rosja jednak zasiądą do rozmów na temat podtrzymania cięć produkcji ropy naftowej w kolejnych miesiącach tego roku. O ile relacje tych krajów nadal są napięte, to podjęcie na nowo tematu porozumienia naftowego byłoby korzystne dla obu stron. 

Po drugie, gwałtowna przecena ropy naftowej sprawiła, że niektóre amerykańskie firmy łupkowe zaczęły ciąć wydatki inwestycyjne na kolejne miesiące. Takie działania prawdopodobnie negatywnie przełożą się na przyszłe wydobycie ropy w tym kraju, co mogłoby pozytywnie odbić się na cenach ropy naftowej już w kolejnych tygodniach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy