Czarny scenariusz w EuRoPol Gazie

Anna Bytniewska
opublikowano: 17-01-2007, 00:00

PGNiG wraca na tarczy z moskiewskich rozmów. Jego kluczowa spółka została sparaliżowana.

PGNiG wraca na tarczy z moskiewskich rozmów. Jego kluczowa spółka została sparaliżowana.

Wczoraj odbyło się w Moskwie posiedzenie rady nadzorczej (RN) EuRoPol Gazu. Wzięli w nim udział przedstawiciele Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), które posiada 48 proc. akcji tranzytowej spółki. Pojechali, by wypracować kompromis z Gazpromem (48 proc akcji.) —w sprawie podziałów wpływów firmie, która eksploatuje gazociąg jamalski.

Strona polska zapowiadała, że będzie bronić interesów i nie zgodzi się na żądania Gazpromu, bo to oznacza utratę kontroli nad tranzytem gazu i zysków. Efektem rozmów będzie paraliż decyzyjny w EuRoPol Gazie.

— Strona rosyjska domagała się zwiększenia uprawnień ponad te, które wynikają z pierwotnych ustaleń z 1993 r., kiedy tworzona był spółka EuRoPol Gaz. Kwestionowała również wysokość taryfy za przesył gazu przez terytorium Polski, zatwierdzonej w grudniu 2006 r. przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Stanowisko to spotkało się ze sprzeciwem ze strony polskich przedstawicieli w RN EuRoPol Gazu — informuje Tomasz Fill, rzecznik prasowy PGNiG.

Zaległości Gazpromu wobec EuRoPol Gazu z tytułu opłat tranzytowych za 2006 r. sięgają już 20 mln USD. Spółka ta zadłużona jest na 1,2 mld USD, głównie w należącym do Gazpromu Gazprombanku. A ten nie chce zgodzić się na spłatę kredytu. Może to zachwiać jej płynnością i doprowadzić do niewypłacalności, a stąd krok do przejęcia przez Rosjan za długi.

— Na żądanie Gazpromu, RN zmienia tryb funkcjonowania: sprawy techniczne omawiane będą w trybie obiegowym. W taki sposób będą podejmowane również decyzje w tym zakresie. Strona rosyjska zadeklarowała, że będzie gotowa do wznowienia normalnych prac rady dopiero wtedy, gdy pozostali akcjonariusze zaakceptują większy wpływ Gazpromu na podejmowanie decyzji — twierdzi Tomasz Fill.

RN EuRoPol Gaz liczy dziewięć osób. PGNiG i Gazprom mają po czterech delegatów. Dziewiąty jest Aleksander Gudzowaty. PGNiG mówi wprost, że postawa Rosjan prowadzi do paraliżu rady. Stało się więc to, czego PGNiG chciał uniknąć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane