Czas na jesienne porządki

Komitet Inwestycyjny
04-11-2010, 17:32

Sprzedajemy akcje dwóch spółek z Portfela PB. Rozważamy pozbycie się dwóch kolejnych. O zakupach pomyślimy za tydzień.

Pieniądze lubią ciszę, dlatego przez ostatnie kilka tygodni Komitet Inwestycyjny nie podejmował decyzji odnośnie kupna bądź sprzedaży akcji. Zwłaszcza, że „Portfel PB” powoli, ale systematycznie zwiększał swoje rozmiary (obecnie ma wartość 13,8 tys. zł, czyli o 38 proc. więcej, niż na początku tego roku). Zbliżający się koniec roku skłonił nas jednak do rozpoczęcia porządków.

Pozbywamy się akcji MW Trade. Niestety, nie zrobiliśmy tego w połowie września, kiedy kurs ocierał się o poziom 20 zł (teraz wynosi niespełna 16 zł), ale i tak jesteśmy zadowoleni. Przez pół roku zarobiliśmy ponad 140 proc. Po ponad roku rozstajemy się też z walorami BBI Capital. Niestety, ze sporą, blisko 25 proc. stratą. Hossa ominęła tę spółkę, a notowaniom nie pomogło też długo oczekiwana przez nas zapowiedź poprawy komunikacji z rynkiem. Spółka udzieliła bowiem pierwszych odpowiedzi w „Akcji Inwestor”. Zapowiedziała tam m.in. przedstawienie w połowie listopada zmodyfikowanej strategii funduszu. Zlecenie sprzedaży akcji MW Trade i BBI Capital wystawimy w piątek z limitem równym cenie z zamknięcia czwartkowej sesji.

Zastanawiamy się, co zrobić z akcjami Drozapolu. Przez ostatnie dwa miesiące kurs spółki spadł o 15 proc., przez co niemal w całości „zjedzone” zostały już zyski, wypracowane w wakacje. Nic dziwnego: trwa korekta cen wyrobów hutniczych, a niektórzy przedstawiciele branży (np. Krzysztof Walarowski, prezes Cognora), spodziewają się poprawy dopiero w I kwartale 2011 r. Sam Wojciech Rybka, prezes Drozapolu, milczy i może to być milczenie dość wymowne. Zwykle bowiem, kiedy koniunktura sprzyjała spółce, szef dystrybutora stali chętnie wypowiadał się w mediach o spodziewanych dobrych wynikach. Jak będzie – inwestorzy przekonają się 15 listopada. Jeśli spółka pokaże, że przy słabszej koniunkturze potrafi sobie radzić nie gorzej, niż rywale, dostanie od nas jeszcze kredyt zaufania. Jeśli nie – bez żalu (i niestety bez zysków) zakończymy inwestycję. Podobnie może być z Policami, jeśli kurs nie będzie rósł w zadowalającym nas tempie.

Nie pozbywamy się papierów Tauronu, gdzie liczymy na coś więcej, niż dotychczasowe 30 proc. zysku. Nie sprzedajemy też akcji Grupy Lotos. Po pierwsze – czekamy na rozstrzygnięcie procesu prywatyzacji, po drugie – podobnie jak wczoraj rynek, za dobrą monetę bierzemy wyniki za trzeci kwartał. Jak oceniają je analitycy?
„Wyniki Lotosu są bardzo przyzwoite, zaskakująco dobre” – mówił PAP Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK. Podkreślał, że mimo słabszego otoczenia makroekonomicznego spółce udało się wykazać dobry wynik w segmencie rafineryjnym, który zyskał na sprzedaży asfaltu i zwiększeniu wolumenu produkcji po uruchomieniu nowych instalacji.

W portfelu mamy już trochę gotówki (4,1 tys. zł). Po sprzedaży części aktywów pieniędzy będzie jeszcze więcej. Co z nimi zrobimy? To juz zależy od Was. Na Wasze propozycje czekamy na forum portalu pb.pl.

O „Portfelu PB” słów kilka
Portfel założyliśmy 3 kwietnia 2009 roku. Na starcie mieliśmy 10 tys. zł. Trzyosobowy Komitet Inwestycyjny systematycznie decyduje o kupnie i sprzedaży akcji spółek z GPW. Decyzje podejmujemy w oparciu o sugestie, wnioski i maile naszych czytelników. Akcję prowadzimy zgodnie ze znanym Komisji Nadzoru Finansowego regulaminem. Zastrzegamy, że kształt portfela i podjęte decyzji nie stanową żadnej rekomendacji inwestycyjnej. Na początku 2010 r. przekazaliśmy 5100 zł zysku z 2009 r. na cele charytatywne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Komitet Inwestycyjny

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rekomendacje / Czas na jesienne porządki