Czas na konkrety

Jacek Zalewski
opublikowano: 16-03-2007, 00:00

Nazywanie wizyty kanclerz Angeli Merkel u prezydenta Lecha Kaczyńskiego — a także jej spotkania niemal w przelocie również z premierem Jarosławem — rozmowami ostatniej szansy dla traktatu konstytucyjnego na pewno byłoby przesadą, ale coś w tym jest. Kanclerz przyjeżdża, aby się uspokoić, że krnąbrna Polska nie pokrzyżuje jej za tydzień planów przekształcenia berlińskich obchodów 50-lecia traktatów rzymskich w triumf Niemiec. Niestety dla jej samopoczucia — spokojna nie wyjedzie.

Chciałoby się posłuchać, o czym politycy tak naprawdę rozmawiają, a nie tylko być zdanym podczas konferencji prasowej na ich opowieści, o czym rozmawiali. Tym bardziej że przekazywane wersje bardzo często są niespójne, żeby nie powiedzieć sprzeczne. Akurat w sprawie stosunków polsko-niemieckich i ewentualnego traktatu konstytucyjnego miałem okazję wysłuchać w Dublinie wykładu Lecha Kaczyńskiego. Prezydent postawił tam tezę, że gdyby nastąpiło ograniczenie samodzielności państw członkowskich na rzecz federalizacji UE, to siłą rzeczy władzę sprawowałaby nie pojmowana abstrakcyjnie Bruksela, lecz dysponujący realnym aparatem administracyjnym Berlin i w mniejszym stopniu Paryż. Ba, padło dosłowne zdanie, że Bruksela będzie podlegała Berlinowi, co jest nie do przyjęcia dla Warszawy i dla Dublina (to nawiązanie do miejsca wystąpienia).

Od razu wtedy sobie pomyślałem, czy głowę państwa stać na powtórzenie takiej tezy — abstrahując od jej słuszności — prosto w oczy najbardziej zainteresowanym. Może zamiast krążyć po orbitach jakiejś preambuły do traktatu, byłoby lepiej powiedzieć dosłownie: „Boimy się, a przynajmniej ja się boję, zdominowania przez was i powinniście jako Niemcy taką postawę całkowicie zrozumieć, a w związku z tym wybić sobie z głowy naszą zgodę na reaktywowanie traktatu konstytucyjnego w wersji z roku 2004”. O, to byłoby jakieś określenie stanowisk. Kanclerz pewnie poczułaby się wstrząśnięta, ale przynajmniej wyjechałaby z jakimś konkretem. Zanosi się jednak na to, że usłyszymy kolejne uprzejme frazesy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy