Czas na kupowanie tanich akcji

Spadki mogą być okazją do zakupów — twierdzi duża grupa analityków. Pesymiści wietrzą jednak nadejście bessy.

Czas na kupowanie tanich akcji

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 24-05-2006, 00:00

Spadki mogą być okazją do zakupów — twierdzi duża grupa analityków. Pesymiści wietrzą jednak nadejście bessy.

Mirosław Saj, analityk BISE

Być może mamy do czynienia z przedsmakiem końca hossy. Skoro zagraniczne fundusze wychodzą, to w perspektywie tygodni trzeba być przygotowanym na dalsze spadki. Mimo to na najbliższych sesjach sytuacja powinna się uspokoić. Patrząc na skalę wyprzedaży, można przypuszczać, że najbardziej nerwowi inwestorzy pozbyli się akcji. To stwarza nadzieję, że najbliższe sesje przyniosą stabilizację, a WIG20 może poruszać się wokół 2800 pkt.

Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers

Myślę, że na kolejnych sesjach spadki nie powinny się pogłębiać. Niewykluczone jest nawet lekkie odbicie. Optymistyczne jest to, że niektórzy inwestorzy przystąpili do zakupów. Z drugiej jednak strony, trudno spodziewać się silnych wzrostów. Mając w pamięci ostatnie tąpnięcie, inwestorzy mogą wykazywać większą ostrożność. Odradzam podejmowanie gwałtownych ruchów.

Tomasz Bardziłowski, CA IB

W ostatnich dniach inwestorzy indywidualni, którzy w dużym stopniu odpowiadali za wcześniejsze wzrosty, poddali się panice. Sądzę, że wyprzedaż (głównie mniejszych spółek) może jeszcze potrwać. Lepiej powinny zachowywać się duże spółki, szczególnie z WIG20. Mogą o tym decydować fundusze emerytalne, które powinny równoważyć podaż ze strony zagranicznych inwestorów i naszych funduszy inwestycyjnych. Jednak szybkie i silne odbicie raczej nie wchodzi w grę.

Remigiusz Sopel, analityk IDM

Sądzę, że hossa jeszcze się nie skończyła. Ale po ostatnich spadkach nie da się szybko wrócić do wzrostów. Dlatego na najbliższe sesje prognozuję kontynuację korekty, choć w dużo łagodniejszym wydaniu. Dla indeksu WIG20 poziomem wsparcia jest 2750 pkt.

W dłuższej perspektywie oczekuję powrotu do trendu wzrostowego, który może utrzymać się przez najbliższe dwa lata. Gwarancją wzrostów powinny być dobre fundamenty spółek i gospodarki. Najbliższy kwartał inwestorzy powinni wykorzystać do skupowania przecenionych spółek o dobrych fundamentach. Myślę, że po silnej przecenie to dobra okazja do zakupów.

Rafał Salwa, niezależny analityk

Teraz spodziewam się raczej wzrostów niż spadków. WIG20 może zbliżyć się do 3000 pkt. Niewykluczone, że w ciągu 2-3 tygodni sięgnie nawet 3100 pkt. Mój optymistyczny scenariusz zakłada powrót do wzrostów w cyklu długoterminowym. Inny wariant, który jest mniej prawdopodobny, może doprowadzić do zmiany trendu na spadkowy.

Akcji pozbyli się najbardziej nerwowi i niedoświadczeni inwestorzy. Ważne, że znaleźli się chętni, którzy je odkupili. Paniczną wyprzedaż wykorzystały instytucje finansowe do uzupełnienia portfeli. Możliwe, że skupowanie akcji rozpoczęli również zagraniczni inwestorzy, na co wskazuje umocnienie złotego. Być może wybrali właściwy moment.

Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk

Nadal największym zagrożeniem są klienci funduszy inwestycyjnych, którzy mogą wycofywać się z rynku. Dlatego najbliższe sesje mogą być nerwowe, choć raczej nie tak, jak ostatnie. Nadal spadki będą przeplatały się ze wzrostami. W dłuższej perspektywie liczyłbym na dalszą kontynuację hossy. Powinna ona utrzymać się jeszcze co najmniej przez rok. Dlatego obecną przecenę inwestorzy powinni wykorzystać do skupowania akcji. Przypuszczam, że doświadczeni inwestorzy indywidualni już to robią.

Maciej Bobrowski, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego

Oczekuję uspokojenia. Duże obroty na ostatniej sesji mogą sugerować, że rynek znalazł dno. W krótkim terminie możliwy jest powrót do wzrostów. Dla WIG20 punktem odniesienia może okazać się poziom 3000 pkt. Jednak później należy być przygotowanym na kolejną falę podaży, choć raczej nie tak silną.

Maciej Wewiórski, analityk CDM Pekao

Korekta wyjdzie na zdrowie naszemu rynkowi. Sądzę, że spektakularne spadki mamy już za sobą, choć na kolejnych sesjach może być jeszcze nerwowo. Część spółek zbliżyła się do wyceny fundamentalnej, a są także takie, których wartość spadła poniżej wartości godziwej.

Marcin Czerwonka, analityk BM BPH

Nerwowość na rynku się utrzyma. Obawiam się, że na kolejnych sesjach korekta będzie kontynuowana i indeks WIG20 może spaść do 2700 pkt. Dlatego inwestorom zalecałbym ostrożność. Jednocześnie chcę dodać, że nie jestem pesymistą i fakt, że nasza gospodarka ma dobre fundamenty, spowoduje wyhamowanie spadków. Dlatego w dłuższej perspektywie możliwy jest powrót do wzrostów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane