Czas na porządki w grupie Relpolu

Kamil Zatoński
opublikowano: 06-03-2008, 00:00

Inwestorzy przełknęli gorzką

pigułkę, jaką był raport z czwartego kwartału

Walory producenta przekaźników należały do najbardziej drożejących w trakcie wczorajszej sesji. Do obrotów (w sumie nieco ponad 1 mln zł na akcjach i prawach do akcji) można mieć zastrzeżenia, ale walory Relpolu nigdy nie należały do szczególnie płynnych.

Warto zwrócić uwagę na skalę zwyżki. Tym bardziej że dzięki temu odrobione zostały już straty, poniesione po publikacji ostatniego raportu kwartalnego. Miał on zdecydowanie kiepską wymowę. Przychody w IV kwartale spadły o 12 proc., do 20,6 mln zł, a w całym ubiegłym roku o 5 proc., do 90 mln zł. Obniżyła się też marża zysku brutto ze sprzedaży, a przy dość wysokich kosztach ogólnego zarządu stratę odnotowano jeszcze przed uwzględnieniem pozostałej działalności operacyjnej. W tej ostatniej zanotowano sporą dziurę, związaną głównie z odpisami i utworzeniem rezerw. Czyszczenie bilansu to konsekwencja przeglądu sytuacji spółek z grupy kapitałowej, których większość nie spełnia pokładanych nadziei. Stąd m.in. ponad 3 mln zł rezerwy na należności handlowe zagranicznych spółek powiązanych, a także 2,3 mln zł rezerwy na ewentualne odszkodowania z tytułu kontraktów handlowych. Rezultat — aż 5,5 mln zł straty operacyjnej w czwartym kwartale i aż 9,1 mln zł straty netto.

Do porządków w spółce zabrał się nowy prezes Filip Regulski, którego zastrzeżenia budzą zwłaszcza wyniki spółek handlowych. W grupie kapitałowej Relpolu jest siedmiu dystrybutorów artykułów elektrotechnicznych, działających na rynkach zagranicznych: we Francji i Anglii, a także w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Największy spadek przychodów dotyczy pierwszego z obszarów, gdzie w 2007 r. z powodu zakończenia realizacji jednego dużego kontraktu odnotowano jedynie 4,2 mln zł sprzedaży. Rok wcześniej było to 13,3 mln zł. Nie udało się tego zrekompensować wpływami z pozostałych rynków. Dlatego w sumie przychody z eksportu obniżyły się o ponad 10 proc., do 58 mln zł. Nowy szef Relpolu słusznie więc narzeka na niską aktywność handlową spółki. Tym bardziej że wśród firm wyłączonych z konsolidacji większość notuje nie tylko spadek przychodów, ale także pozostają one na wciąż symbolicznym poziomie. Ten dryf ma się skończyć, m.in. dzięki ujednoliceniu systemu raportowania i strategii produktowo-marketingowej. Zapowiedź wzrostu przychodów (skonsolidowanych) o kilkanaście procent rocznie jest jednak mimo wszystko mało ambitna.

Inwestorzy nie usłyszeli też na razie jasnej deklaracji co do sposobu lokowania przez spółkę wolnych pieniędzy. Do tej pory Relpol grał nimi na giełdzie, co — niestety — w czwartym kwartale okazało się bardzo kosztowne. Z tytułu odpisów i strat na inwestycjach w akcje ujemne saldo działalności finansowej zostało pogłębione o 3,8 mln zł. Być może spółka odniesie się do tego w strategii, która ma zostać przedstawiona w drugiej połowie marca.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy