Czas na Sąd Najwyższy

Marcin Goralewski
20-10-2006, 00:00

Dwa lata temu wydano wyrok w sprawie praw do 48 proc. udziałów PTC. Teraz sprawą zajmie się Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy zgodził się na rozpatrzenie kasacji Elektrimu Telekomunikacji (ET) w sprawie uznania na terenie Rzeczypospolitej wyroku trybunału arbitrażowego, dotyczącego spraw właścicielskich Polskiej Telefonii Cyfrowej — wynika z informacji „PB”. Nie wiadomo, kiedy zapadnie rozstrzygnięcie merytoryczne skargi.

Kasacja będzie dotyczyła wyroku, którego treść jeszcze kilka dni temu była dyskutowana przez sąd austriacki. Wczoraj informowaliśmy, że zdaniem prawników ET sąd apelacyjny potwierdził, że trybunał nie miał jurysdykcji nad spółką, wobec czego orzeczenie nie wpływa na prawa właścicielskie do 48 proc. udziałów PTC. Wczoraj udało nam się zdobyć pełną wersję orzeczenia sądu, w którym czytamy, że sędziowie postanowili uwzględnić apelację Elektrimu i Deutsche Telekom.

„Oddala się żądanie pozwu (ET — przyp. red.) o uchylenie w całości orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego Austriackiej Izby Gospodarczej z dnia 26 listopada 2004 roku” — czytamy w orzeczeniu.

Dodatkowo ET ma zwrócić Elektrimowi i Deutsche Telekom grubo ponad 1 mln EUR kosztów.

ET ucieszyło się z orzeczenia.

— To już koniec. Uzyskaliśmy ostateczne potwierdzenie, że wiedeński trybunał arbitrażowy nie miał jurysdykcji nad ET. To my mieliśmy rację, mówiąc przez ostatnie dwa lata, że właścicielem udziałów PTC jest ET — mówił Wojciech Kozłowski, partner kancelarii Salans obsługującej ET.

Sytuacja tak dobrze chyba jednak nie wygląda.

„W uzasadnieniu trybunał arbitrażowy szczegółowo zajął się zagadnieniem swojej właściwości w stosunku do ET, w kwestii, czy ET naruszył swoje zobowiązania umowne i pozaumowne, uzasadnia, że przeniesienie udziałów nie było skuteczne z powodu braku zgody rady nadzorczej PTC, co oznacza, że ET nie mógł być w żadnym istotnym czasie postrzegany jako wspólnik PTC, z czego wynika, że ET nie mógł w sposób ważny przejąć zobowiązań Elektrimu w myśl porozumienia wspólników. Trybunał arbitrażowy zdecydował zatem, że „nie jest właściwy w odniesieniu do ET” oraz że byłby właściwy w zakresie umownych i pozaumownych roszczeń dotyczących ET tylko wtedy, gdyby ET był wspólnikiem w myśl porozumienia wspólników, co nie ma miejsca” — czytamy w uzasadnieniu.

— Sąd potwierdził, że wyrok nie wiąże ET. To najważniejsze. Czas na zmiany w KRS PTC — upiera się Wojciech Kozłowski.

„Informacje rozpowszechniane przez ET są niepełne i wprowadzają inwestorów w błąd. Sąd apelacyjny potwierdził prawa Elektrimu do udziałów PTC” — odpowiada Elektrim.

Pełna treść wyroku dostępna jest na stronie www.pb.pl. i TUTAJ (plik wordowy)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czas na Sąd Najwyższy