Czas skończyć ze zrzutką na młodych emerytów

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 23-02-2010, 00:00

W Polsce 2,7 mln osób

W Polsce 2,7 mln osób

ma przywileje emerytalne.

I kto za to płaci?

Pani płaci, pan płaci…

społeczeństwo.

W Polsce są równi i równiejsi: niektórzy muszą wypracowywać emeryturę, inni nie — tak Marek Goliszewski, prezes BCC rozpoczął debatę o przywilejach emerytalnych.

— Dzielenie społeczeństwa na podgrupy, które mają przywileje, to anachronizm rodem z czasów średniowiecznych cechów. System emerytalny to nie tylko wypłaty. Reformy trzeba podejmować w interesie młodych, by zmniejszyć narastanie obciążeń pracujących — mówi prof. Marek Góra z SGH.

Grupa uprzywilejowanych jest spora.

— Przywileje emerytalne ma 1,2 mln osób. To górnicy, hutnicy, energetycy, mundurowi, nauczyciele i pielęgniarki. Te grupy mają większą siłę przebicia i przechwytywania korzyści emerytalnych kosztem słabszych, gorzej zorganizowanych grup — mówi prof. Julian Auleytner z Wyższej Szkoły Pedagogicznej TWP.

Do tego trzeba doliczyć 1,5 mln ubezpieczonych w KRUS, których składki pokrywają tylko 10 proc. wydatków. W gospodarce nie ma nic za darmo — koszty wcześniejszych pracujących spadają na pracujących.

— Aby 50-letni emeryt mógł otrzymywać godną emeryturę, musiałby płacić 3,5 razy większą składkę. Nie płaci, a więc jego emeryturę finansują pozostali pracujący — wylicza Wojciech Otto profesor UW.

Rachunek do pokrycia jest astronomiczny.

— Koszty funkcjonowania osobnych systemów emerytalnych to 35-38 mld zł rocznie — mówi Wojciech Nagel, ekspert BCC.

I będzie rósł.

— W przyszłości znacząco wzrośnie liczba emerytów, a spadnie pracujących. To spowoduje rosnący deficyt systemu emerytalnego i zwiększy presję na zwiększania obciążeń fiskalnych. Trzeba zwiększyć dzietność, migrację do Polski i podnieść efektywny wiek wychodzenia z rynku pracy — mówi Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.

Jego urząd zaskarżył już przywileje rolników, mundurowych oraz różny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Pracuje nad wnioskiem w sprawie górników.

— To miała być presja na rząd, by podjął temat zmian, a jednocześnie doskonałe alibi, by mógł powiedzieć "nie mamy wyjścia, musimy to zrobić, bo nakazuje nam to trybunał". Ale minęło 2,5 roku i trybunał nie zajął się sprawą — dodaje Janusz Kochanowski.

Eksperci sugerują, że wszystkie dziś uprzywilejowane grupy powinny zostać włączone do systemu powszechnego.

— Jeśli jest konieczność innego traktowania ze względu na specyfikę pracy, to powinien być to dodatek do systemu, a nie zamiast niego, np. wyższa pensja. Reforma powinna wprowadzić przejrzystą zasadę, kto i ile dostaje oraz kto i ile płaci, system powinien mieć możliwość łatwego wyłączenia tego dodatku, a grupa uprawnionych powinna być wąska — mówi Marek Góra.

2,7

mln osób

Tyle osób ma przywileje emerytalne. To m.in. rolnicy, górnicy, służby mundurowe, sędziowie, prokuratorzy, nauczyciele, pielęgniarki, hutnicy, energetycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane