Czytasz dzięki

Czasem idź na przekór…

MIM
opublikowano: 15-01-2007, 00:00

Są tacy, którzy za nic mają przestrogi badaczy. Szokują, ile wlezie.

Są tacy, którzy za nic mają przestrogi badaczy. Szokują, ile wlezie.

Klasyk prowokacji, Oliviera Toscani, twórca pamiętnych kampanii Benettona, zwykł ironizować: „Badania konsumenckie? Staramy się postępować dokładnie odwrotnie. Jeśli robisz badania, masz wyniki na wczoraj. Jeśli kierowano by się badaniami przed 500 laty, nigdy nie odkryto by Ameryki, bo wyniki by wykazały, że świat jest płaski”.

Tę zasadę zastosował m.in. producent drogich volvo, pozycjonujących się jako bezpieczne i rodzinne. W jednej z reklam wykorzystał prawdziwe taśmy wideo rejestrujące nieracjonalne zachowania kierowców na autostradach. Obrazy mroziły krew w żyłach, a do odbiorcy miał trafić przekaz: „Taka jest rzeczywistość, więc lepiej jeździć volvo”. Cóż, reguły są po to, by je łamać.

Nie zmienia to faktu, że silny bodziec często powoduje gwałtowną reakcję, czyli odrzucenie.

— Odbiorcy wydaje się, że jego to nie dotyczy — zauważa Krzysztof Miazek, strategic planner Saatchi & Saatchi. — Gdy więc w reklamie pokazujemy drastyczną scenę wypadku samochodowego, by przestrzegać przed brawurową jazdą, to widok zmasakrowanego auta w pierwszej chwili oczywiście robi wrażenie, ale ono zwykle szybko mija, bo każdy z nas ma tendencję do myślenia, że jego akurat to nie dotyczy. Na tej samej zasadzie odrzucamy możliwość zapadnięcia na śmiertelną chorobę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy