Czego się bać w marcu? Sześć obliczy grozy, która wstrząśnie krajem

AdS
opublikowano: 29-02-2008, 00:00

1Wiosny — bo zawróci w głowie, otumani i cała (i tak niewielka) ochota do pracy przechodzi, jak ręką odjął. I PKB spada…

2Przylotów — bo ptactwo stawi się tłumnie i będzie świergolić do obłędu. A jeśli przyleci i któryś Polak z Irlandii, trafi na terminal na Okęciu. I też będzie tirlać i świergolić.

3Pogody — bo da przegląd wszystkich stref klimatycznych. A to może zwiastować klęskę — urodzaju albo nieurodzaju. Albo obie naraz.

4Marzanny — bo tyle razy ją topiono, że w końcu może jej przyjść do słomianej głowy, by zacząć stawiać opór.

5Kotów — bo w marcu te sympatyczne futrzaki zachowają się jak — nie przymierzając — posłowie w jednej z wielu sejmowych komisji śledczych.

6Wielkanocy — bo po zmasowanym ataku żółtych kurczaczków, białych baranków i szarych zajączków czekają nas spotkania z rodzinką, obżarstwo i lanie wody. I będą jaja. AdS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AdS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu