Czekaj: Nie ma zagrożeń dla inflacji, możliwe dalsze obniżki stóp

Polska Agencja Prasowa SA
12-07-2005, 18:40

W perspektywie oddziaływania polityki pieniężnej nie widać zagrożeń dla inflacji, co umożliwi RPP dalsze obniżki stóp, być może już w lipcu - uważa Jan Czekaj z Rady Polityki Pieniężnej.

 W perspektywie oddziaływania polityki pieniężnej nie widać zagrożeń dla inflacji, co umożliwi RPP dalsze obniżki stóp, być może już w lipcu - uważa Jan Czekaj z Rady Polityki Pieniężnej.

    "Według wiedzy posiadanej obecnie jest miejsce na obniżki stóp. Patrząc fundamentalnie, nie widać zagrożeń dla inflacji, a biorąc pod uwagę dane płynące z gospodarki wydaje się, że jest przestrzeń dla ruchów stopami procentowymi. Nie wykluczone, że już w lipcu" - powiedział PAP we wtorkowym wywiadzie Czekaj.

    RPP obniżyła w czerwcu stopy procentowe o 50 pkt bazowych i zmieniła nastawienie w polityce pieniężnej na łagodne, co oznacza, że istnieje większe prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych niż podwyżek.

    Rada swoją decyzję o obniżce głównej stopy NBP do historycznie niskiego poziomu 5 proc. uzasadniła tym, że "bilans ryzyk dla przyszłej inflacji uległ zmianie w kierunku niższej inflacji". W maju inflacja obniżyła się do poziomu 2,5 proc., czyli celu RPP, ale w czerwcu według ekonomistów obniży się do poziomu 1,4-1,8 proc.

    "Zagrożeń dla inflacji nie widać i potwierdzą to raczej nowe dane, a inflacja za czerwiec ukształtuje się w okolicach 1,5 proc. Nie ma większego znaczenia czy to będzie 1,4 czy 1,6 proc." - powiedział Czekaj. "W horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej nie widać zagrożeń inflacyjnych. Do końca roku inflacja powinna się utrzymywać raczej poniżej celu 2,5 proc., a nowa projekcja NBP pokaże zapewne jeszcze niższą inflację niż poprzednia" - dodał.

    Ekonomiści prognozują, że inflacja na koniec 2005 roku osiągnie poziom 1,3 proc. licząc w skali roku, przy przedziale prognoz od 0,8 do 1,8 proc.

    "Jeżeli inflacja na trwałe miałaby się odchylić od celu +in minus+, to oczywiście powinniśmy reagować, aby sprowadzić ją do celu, tym bardziej, że deflacja byłaby również niekorzystna. A nie można wykluczyć ryzyka deflacyjnego w 2006 roku. Jeśli znaleźlibyśmy się po drugiej stronie, to trudno może być ją wytrącić z tego stanu" - powiedział Czekaj.

    Jego zdaniem, obecny poziom inflacji nie powinien stanowić zachęty do debaty o obniżeniu celu inflacyjnego RPP.

    "Poziom celu inflacyjnego jest właściwy, a dyskusja o zmianie celu będzie właściwa dopiero przed przystąpieniem do systemu ERM2 (...) Dopóki nie będziemy w ERM2, nie widzę potrzeby dyskutowania o zmianie celu inflacyjnego. Trzeba się tylko zastanowić, jak elastycznie manewrować stopami, aby być w pobliżu celu" -powiedział członek RPP.

    Rada po ostatnim posiedzeniu, oprócz korzystnych perspektyw inflacyjnych podkreślała także niekorzystny wpływ spowolnienia gospodarczego, na co również zwrócił uwagę Czekaj. "Tak jak nie widać zagrożeń dla inflacji, tak widać, że wzrost spowolnił (...) Widać zagrożenia dla wzrostu gospodarczego, które szczególnie ujawniły się w I kwartale 2005 roku i są związane z nadspodziewanie słabym wzrostem nakładów inwestycyjnych i słabym wzrostem konsumpcji" - powiedział.

    "Choć w drugim kwartale wzrost PKB może być szybszy niż 2,1 proc. w pierwszym, to i tak tempo 2,5 proc. jest niższe niż zakładano" - dodał Czekaj.

    Zdaniem Czekaja, przyjęte przez Radę łagodne nastawienie w polityce pieniężnej jest adekwatne do sytuacji i perspektyw inflacyjnych, ale w przyszłym roku RPP może zrezygnować z komunikowania się z rynkiem za pomocą nastawienia.

    "Nikt dzisiaj nie zakłada, że będziemy podnosić stopy procentowe. Nie ma takiego analityka, który to zakłada, a wydaje mi się, że także takiego przekonania nie ma wśród członków RPP. Nastawienie odpowiada sytuacji i oznacza, że bardziej prawdopodobne są obniżki niż podwyżki" - powiedział członek RPP. "Jednak być może RPP w przyszłym roku zdecyduje się zrezygnować z nastawienia w polityce pieniężnej" - dodał.

    Jego zdaniem, jeśli spowolnienie gospodarcze okazałoby się rzeczywiście przejściowe i w drugiej połowie roku wzrost PKB przyspieszy, to RPP zastanowi się nad powrotem do nastawienia neutralnego.

    "Może się oczywiście zdarzyć, że w 2005 roku RPP przejdzie do nastawienia neutralnego. Teraz stopy są na historycznie niskim poziomie, a każda następna obniżka będzie ustanawiała kolejny rekordowy poziom. Ale jeśli wzrost przyspieszy, a projekcje inflacji będą wskazywać na możliwość ukształtowania się inflacji powyżej celu, to trzeba będzie myśleć o zmianie nastawienia" - powiedział Czekaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Czekaj: Nie ma zagrożeń dla inflacji, możliwe dalsze obniżki stóp