Czekaj: Nie należy opóźniać wejścia do strefy euro

ISB
opublikowano: 02-02-2009, 09:23

Nie ma potrzeby, by przekładać termin wstąpienia Polski do strefy euro, wynika z poniedziałkowej wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jana Czekaja. Jego zdaniem, jeśli gospodarka zacznie wychodzić z recesji w II połowie 2009 r., to spełnienie kryteriów z  Maastricht w 2011 r. będzie relatywnie łatwe.

"Nie ma obecnie potrzeby, by odłożyć wejście do strefy euro. Jeżeli, jak się szacuje, gospodarka zacznie wychodzić z recesji w drugiej połowie 2009 r., to spełnienie kryteriów konwergencji w roku 2011 może być relatywnie łatwe" - powiedział Czekaj w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

W jego ocenie, jedynym argumentem, który mógłby skłonić do zastanowienia się na takim rozwiązaniem, jest bardzo duża zmienność kursów. Gwałtowne wahania, które obserwujemy w ostatnich czasach, to może być przeszkoda, choć oczywiście z drugiej strony samo wejście do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2 może uspokoić sytuację na rynku walutowym.

"Poza kwestią kursu naprawdę nie widzę racjonalnych przesłanek, by zarzucać plany wejścia do strefy euro. A i sprawa kursu nie jest jednoznaczna - tu można tylko gdybać. Jeżeli weszlibyśmy do ERM2 wiosną, przy słabym kursie, a odbicie gospodarek nastąpiłoby na początku przyszłego roku, to pewnie wtedy złoty by się zaczął umacniać i nie byłoby problemu ze spełnieniem kryterium kursowego, podobnie jak i innych wymagań. Oczywiście to założenie jest prawdziwe przy scenariuszu relatywnie szybkiego odbicia światowej gospodarki" - tłumaczy Czekaj.

Członek RPP zauważa także pozytywne działania rządu, mające na celu dostosowanie polskiej gospodarki oraz tegorocznego budżetu do trudnych czasów kryzysu. Podkreśla, że jeżeli rząd trzyma prowadzi restrykcyjną politykę fiskalną, to istnieją warunki do poluzowania polityki pieniężnej.

"Sądzę, że lepiej pobudzać gospodarkę luzując politykę pieniężną, a nie poprzez zwiększanie deficytu budżetowego. Zagrożeniem pozostaje jednak polityka, bo pytanie brzmi: na ile rząd będzie mógł tę dyscyplinę zachować, bez tworzenia napięć politycznych" - podsumował Czekaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISB

Polecane