Czytasz dzięki

Czekając na odbicie dolara

  • Konrad Ryczko
opublikowano: 12-08-2020, 22:00

Od początku tygodnia obserwujemy na rynku walutowym próby rozegrania mocniejszego dolara.

„Zielony” koszyk pozostaje jednak blisko minimum zanotowanego w marcu 2020 r. Odbiciu notowań amerykańskiej waluty nie sprzyja m.in. impas w sprawie nowego programu wsparcia dla tamtejszej gospodarki.

Dodatkowo we wtorek pojawiły się doniesienia z Rosji, gdzie prezydent Władimir Putin potwierdził zarejestrowanie szczepionki przeciw SARS-CoV-2. Eksperci medyczni pozostają sceptyczni, jednak na rynku dało się zauważyć spadek awersji do ryzyka, co zwyczajowo nie sprzyja dolarowi. W konsekwencji kurs EUR/USD ponownie podbił do 1,18 USD (wobec 1,07 notowanych w marcu).

Słabość dolara ma liczne konsekwencje dla rynkowej układanki. Z jednej strony sprzyja transferom w kierunku walut rynków wschodzących oraz podbija wyceny surowców. Z drugiej natomiast podbija wycenę wspólnej waluty (EUR/USD to główna, globalna para walutowa), co najpewniej przyniesie reakcję ze strony Europejskiego Banku Centralnego (nikomu nie zależy teraz na przesadnej mocy swojej waluty).

Wycena dolara wydaje się jednym z głównych czynników aktywizacji handlu również w przypadku złotego. Kurs USD/PLN konsoliduje się ponad poziomem 3,7 zł, gdzie raz po raz widoczne są próby rozegrania korekcyjnego podbicia. Krajowe dane makro czy retoryka członków RPP zepchnięte zostały na dalszy plan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KONRAD RYCZKO, DM BOŚ

Polecane