Czekam na dalszy rozwój wypadków

Anonimowy Inwestor
27-01-2003, 00:00

Ostatnie spadki kursu BRE Banku podkopały fundamenty mojej teorii o celowości przekornego czytania rekomendacji. Do niedawna byłem święcie przekonany, że gdy biuro maklerskie radzi kupować akcje jakiejś spółki, to należy je właśnie sprzedawać. Do takiego wniosku doprowadziło mnie zalecenie Deutsche Banku dla TP SA. Broker wycenił papiery operatora na 18,1 zł i radził je kupować. Co się działo później z kursem spółki, nie muszę chyba przypominać.

Pomyślałem, że skoro rekomendację „kupuj” należy czytać jako „sprzedaj”, to zasada działa też i w drugą stronę. Zachęcony kilkoma negatywnymi zaleceniami dla BRE Banku postanowiłem kupić jego papiery. Dziś widzę, że moja pokrętna teoria ma jednak pewne luki. Oto bowiem ceny zarówno TP SA, jak i BRE Banku lecą na łeb na szyję. I nie jest bynajmniej ważne, że pierwsza ze spółek zbiera rekomendacje bardzo przychylne, zaś druga — wręcz przeciwnie. Kursy obydwu firm solidarnie tracą od kilkunastu sesji.

Z dotychczasowych rozważań płynie niewesoły wniosek. Wygląda bowiem na to, że nie jest ważne, jaką biuro wyda spółce rekomendację. Spółka i tak jest skazana na podążanie zgodnie z rynkiem. Dobrym przykładem jest Amica, która dostała dobre rekomendacje z CDM Pekao SA i BZ WBK. Nie uchroniło to jednak jej kursu przed dotkliwym spadkiem.

Skoro rekomendacje wydają mi się zupełnie bezużyteczne, to skąd mam wiedzieć, które spółki kupować? Obecnie jedno jest dla mnie jasne: rynkowi brakuje jakiegoś bodźca do wzrostu. Dopóki impuls — jakikolwiek by on był — się nie objawi, dopóty giełda będzie pogrążona w marazmie. Ale co może być tym impulsem? To też zagadka! Zamieszczane w prasie i Internecie komentarze analityków nie wyjaśniają tego jednoznacznie. Wydaje mi się, że świat czeka na wojnę z Irakiem. Ciekawe tylko, w którą stronę popchnie to światowe rynki finansowe...?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anonimowy Inwestor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czekam na dalszy rozwój wypadków