Czekoladki kontra kawa to bój o Merci

Joanna Barańska
opublikowano: 02-10-2006, 00:00

Producent czekoladek protestuje przeciw rejestracji marki kawy Merci. Sprawę bada sąd.

Markę Merci zgłosiła do rejestracji w 1999 r. i zarejestrowała w 2003 r. jako znak towarowy słowny polska spółka RSX z Katowic. Przeznaczyła ją do oznaczania kawy, namiastek kawy i napojów na jej bazie. Te produkty mieszczą się w tzw. 30. klasie towarów w klasyfikacji znaków towarowych. Ta sama klasa obejmuje kakao, czekoladę i słodycze. Marka Merci dla tych ostatnich należy do berlińskiej firmy August Storck. Niemcy zaprotestowali przeciwko rejestracji Merci dla kawy RSX.

— Produkty obu spółek mieszczą się w tej samej klasie towarów, są podobne, występuje między nimi ścisły związek. Kawę nader często konsumuje się wraz ze słodyczami. Kawa i czekoladki stanowią zwyczajowy zestaw upominkowy, jedno i drugie kupują ci sami klienci w takich samych sklepach. Poza tym nasz znak jest powszechnie znany i RSX nie może wykorzystywać jego renomy — uważa Agnieszka Kamińska, rzecznik patentowy Storcka.

Niezbadana renoma

Urząd Patentowy (UP) jednak nie dał się przekonać i oddalił sprzeciw. Zdaniem UP, oba znaki są rzeczywiście identyczne, ale towary nimi oznaczane nie są tego samego rodzaju. Producenci kawy na ogół nie produkują czekoladek i odwrotnie, a renomy marki Storck nie udowodnił, prezentując jedynie wydatki poniesione na reklamę, a nie badania rynku — uważa UP.

Zdaniem rzecznika patentowego Storcka, urząd nie ma racji.

— A Kraft, producent batonów Prince Polo i kawy Jacobs? A Nestle, producent batonów Kitekat i kawy Nescafe? — pyta Agnieszka Kamińska.

— Gdybym chciał obdarować kobietę, pewnie kupiłbym jej czekoladki i kawę, choć pewnie z wyższej półki niż kawa mojego klienta — mówi Henryk Drelichowski, rzecznik patentowy RSX.

Sporna jednorodzajowość

Jego zdaniem, to jednak nie świadczy o jednorodzajowości towarów.

— Kawa jest używką, nie powinny jej pić dzieci i młodzież, nie można reklam kawy kierować do tej grupy wiekowej — dodaje Henryk Drelichowski.

Sprawa stanęła w piątek na wokandzie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Kto ma rację, okaże się za dwa tygodnie. Wtedy sąd ogłosi wyrok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy