Czerwony Kapturek bez wilka

Karolina Guzińska
opublikowano: 13-10-2006, 00:00

Wina, wspaniałe krajobrazy, liczne szlaki i zabytki przyciągają do regionu Halle-Saale-Unstrut rzesze turystów.

Toskania Północy. Tak doliny rzek Soławy (Saale) i Unstrut nazwał Max Klinger, XIX-wieczny rzeźbiarz, malarz i grafik z Lipska. Artysta często przebywał we Włoszech, miał więc porównanie. Skojarzenie z Toskanią nasunęły mu urzekające krajobrazy, a zwłaszcza winnice wzdłuż rzek Soławy i Unstrut. Ich doliny — wraz z miastem Halle nad Soławą, świętującym właśnie 1200-lecie istnienia — leżą w najbardziej na południe wysuniętym skrawku landu Saksonia-Anhalt. Tworzą region turystyczny Halle-Saale-Unstrut, zaliczany do najciekawszych we wschodnich Niemczech.

Słoneczne godziny

Tradycja uprawy winorośli wzdłuż Soławy i Unstrut liczy ponad tysiąc lat. Wiedza, jak zakładać winnice i wyrabiać wino, dotarła tu wraz z mnichami z Francji. A winorośl znalazła odpowiednie warunki — doliny obu rzek są bardziej nasłonecznione niż słynne niemieckie winnice nad Mozelą. Turysta może się o tym przekonać, przemierzając ponad 60-kilometrowy szlak wina Saale—Unstrut, wiodący z Memleben do Bad Sulza, przez Freyburg, Naumburg, Bad Kösen, Schulpforta, Jessen. 660 km kw. winnic obejmuje ziemie dwóch landów: południe Saksonii-Anhaltu i północ sąsiedniej Turyngii. To najbardziej na północ wysunięte uprawy winorośli w Niemczech.

— Atrakcją szlaku winnego pozostaje degustacja miejscowego „szampana” w lokalnych piwniczkach. Ale po drodze zwiedza się nie tylko winiarnie z wyszynkiem win własnej produkcji. Szlak odsłania wiele ciekawostek, takich jak wystawa upraw winorośli w Jessen czy muzeum wina na zamku Neuenburg we Freyburgu. Warto przyjechać na jedno ze świąt wina i winobrania. Obchodzimy ich ponad 60 w roku. Wybierane są wtedy księżniczki i książęta wina — zachęca Andrea Meyer, dyrektor Saale-Unstrut Tourismus.

Sztandarowy trunek — i zarazem jeden ze znaków firmowych Saksonii-Anhaltu — to wino musujące Czerwony Kapturek (Rotkäppchen). Jego nazwa nie wywodzi się z baśni, lecz pochodzi od czerwonej folii spowijającej szyjkę i korek butelki lokalnego „szampana”. Produkuje się go we Freyburgu nieprzerwanie od XIX wieku.

— Winnice nie są jedynym magnesem przyciągającym do nas turystów. Kusi ich także dzika przyroda, zachowana w pierwotnym stanie choćby w Parku Narodowym Saale-Unstrut-Triasland, zajmującym niemal 71 tys. ha. Uważany za jeden z najpiękniejszych w Saksonii-Anhalcie, kryje bogactwo rzadkich zwierząt i roślin. Tylko orchidei naliczono tu 26 gatunków. Wędrówki szlakami storczyków to piękny szlak tematyczny — uważa Andrea Meyer.

Patronka ubogich

Saksonia-Anhalt jawi się jako świetne miejsce wypoczynku dla amatorów szlaków tematycznych. Oprócz traktu wina czy orchidei można tu wędrować wieloma innymi trasami, np. Szczęść Boże (kopalnie pokazowe), zwiedzać „ogrody marzeń” — 40 zabytkowych i nowoczesnych parków i ogrodów z XVII-XXI wieku, czy wstąpić na najbardziej znany z tutejszych traktów — szlak romański. Turystyczna trasa, długości 1 tys. km, obejmuje 60 miejscowości i 72 kościoły, klasztory, katedry, zamki warowne i palatynaty zbudowane w stylu romańskim. Przygotowują one dla gości turnieje rycerskie, zamkowe uczty ze średniowiecznym rozmachem, wystawy sztuki.

W 2007 roku w centrum zainteresowania zwiedzających będzie południowa część szlaku, m.in. miejscowości Freyburg i Naumburg związane ze św. Elżbietą Węgierską (1207-31), zwaną też św. Elżbietą z Turyngii.

Córka Andrzeja II, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, została — ówczesnym zwyczajem w wieku czterech lat — zaręczona z Ludwikiem IV, synem palatyna saskiego i landgrafa Turyngii. Zamieszkała wtedy na zamku w Wartburgu, gdzie po 10 latach odbył się jej ślub z Ludwikiem. Na świat przyszło troje dzieci, lecz książę zmarł — po zaledwie sześciu latach małżeństwa — podczas krucjaty do Ziemi Świętej. A Elżbieta odsunęła się od życia dworskiego. Oddała się całkowicie uczynkom miłosierdzia. W 1228 roku złożyła śluby w Marburgu, jako jedna z pierwszych tercjarek franciszkańskich. Surowy tryb życia osłabił jednak jej organizm — zmarła z wyczerpania, gdy miała 24 lata. Jej grób wnet stał się celem pielgrzymek. W 1235 roku papież Grzegorz IX ogłosił ją świętą.

— Jeszcze jako żona Ludwika Elżbieta popadła w konflikt ze szlachtą, której nie podobało się postępowanie księżnej, z oddaniem pielęgnującej ubogich — jednego z chorych leczyła nawet we własnym łożu. Po śmierci męża musiała opuścić zamek. W przyszłym roku przypada 800. rocznica urodzin świętej. Z tej okazji w katedrze w Naumburgu będzie wystawiona najstarsza, bo prawie 800-letnia, rzeźba jej postaci — zapowiada Andrea Meyer.

W 2007 roku ruszy też najnowszy szlak wytyczony w południowej części Saksonii-Anhaltu: gwiezdne drogi. Połączy najciekawsze znaleziska i obiekty archeologiczne, m.in. najstarsze na świecie obserwatorium astronomiczne w Goseck (sprzed 7 tys. lat) oraz nowo powstałe (otwarcie w maju 2007 roku) Centrum Interaktywne Arche Nebra, wzniesione w pobliżu miejsca, gdzie w 1999 roku wykopano sensacyjne znalezisko: tarczę nieba z Nebry — liczące 3,6 tys. lat wyobrażenie wszechświata. Dysk służący do wyznaczania pory zasiewu pól.

Białe złoto

Podróż szlakiem gwiezdnych dróg doprowadzi turystę w pobliże Halle, kulturalnej stolicy landu. Na tę opinię pracują zabytkowa opera, liczne teatry, muzea, galerie i festiwale muzyczne. Miasto pojawiło się w źródłach historycznych w 806 roku jako Halla, warowny fort Karolingów zabezpieczający źródła słonej wody odkryte na wschodnim brzegu Soławy. Niemiecka nazwa tej rzeki — Saale — wywodzi się zresztą od słowiańskiego słowa sól. Halle przez wieki — od starożytności, po 1964 rok — bogaciło się na handlu solą, w średniowieczu zwaną białym złotem. Do dziś działa tu „bractwo warzelników soli miasta Halle”, tzw. Halloren.

— Stowarzyszenie powstało w 1524 roku jako organizacja pomocy na wypadek powodzi, pożarów, epidemii i innych katastrof. Dziś bractwo liczy 52 członków zajmujących się pielęgnowaniem historycznego dziedzictwa, zwyczajów i technik warzenia soli. Warzelnicy mają w Halle swoje muzeum, co roku we wrześniu organizują też huczny festiwal soli. To jedna z większych atrakcji turystycznych miasta — zapewnia Birgit Silbersack, menedżer w Stadtmarketing Halle.

Srebrne guziki w kształcie kul — znak szczególny mundurów warzelników — stały się pierwowzorem czekoladek Hallorenkugel, wyrabianych w Halle od 1804 roku. Lokalna cukiernia, która zaczęła je produkować, to najstarsza fabryka czekolady w Niemczech. Jej wyroby stały się dla mieszkańców Halle tym, czym kulki Mozarta dla mieszkańców Salzburga.

— Najwybitniejszy syn miasta — Georg Friedrich Händel, kompozytor epoki baroku — ujrzał tu światło dzienne w 1685 roku. Od wczesnego dzieciństwa uznawany za wielki talent muzyczny, pozostawił po sobie ponad 600 rozmaitych utworów. Dom rodzinny kompozytora przy Nikolaistrasse 5 mieści dziś muzeum gromadzące około 700 historycznych instrumentów muzycznych. Mieszkańcy ustawili też Händlowi pomnik na rynku, lecz największym hołdem oddawanym artyście są międzynarodowe festiwale händlowskie. Odbywają się corocznie od 1952 roku. Muzyka wypełnia wówczas niemal każdą salę w mieście. Zakończenie imprezy to spektakularny koncert na zamku, połączony z pokazem sztucznych ogni. Bilety na niego wyprzedawane są na pół roku naprzód — opowiada Birgit Silbersack.

Rynek, gdzie stoi pomnik kompozytora, to największy plac handlowy miasta — w XII wieku swoje wyroby sprzedawali tu krawcy i sukiennicy. Można stąd dojrzeć sylwetki pięciu wież, a wśród nich symbol Halle: 84-metrową Czerwoną Wieżę (Roter Turm), jedyną w Niemczech wieżę kościelną stojącą samotnie, a nie przy świątyni.

Świadkowie dziejów

Na architekturze miasta odcisnęły piętno wszystkie niemal style. Halle zachwyca budynkami romańskimi, klasycystycznymi, a także nowoczesną zabudową. Świadkami przeszłości miasta pozostają m.in. dwa imponujące zamki — Moritz-burg z 1503 r., przyciągający zwiedzających galerią obrazów niemieckich ekspresjonistów i botanicznym ogrodem, oraz ruiny X-wiecznego Giebichenstein, niegdysiejszej rezydencji arcybiskupów Magdeburga.

— Założona 300 lat temu Fundacja Francke to kolejna duma miasta. Ogromny kompleks XVIII-wiecznych budowli, mieszczący dziś m.in. fundację kultury. Inicjatywa Augusta Hermanna Francke, profesora uniwersytetu w Halle, dzięki któremu w 1695 roku powstały szpital dziecięcy i fundacja edukacyjna dla dzieci, w 50 lat przekształciła się w potężną instytucję zatrudniającą 2,5 tys. ludzi pracujących zgodnie z duchem chrześcijańskiego miłosierdzia. Fundacja wzbogaciła się o sierociniec, szkołę dla biednych i warsztaty pracy — wylicza Birgit Silbersack.

Miasto chlubi się także najstarszą biblioteką ewangelicką w kraju — Marienbibliothek, gromadzącą 30 tys. tomów z XV-XVIII wieku, założoną przez pastora Sebastiana Beciusa w 1552 roku przy kościele Marktkirche. Ta ciekawa świątynia powstała w XVI wieku z połączenia dwóch kościołów stojących jeden za drugim. Dzięki temu ma aż dwie pary wież. Kolejna jej osobliwość to wystawiona wewnątrz maska pośmiertna Marcina Lutra, który wygłaszał tu kazania. W Marktkirche ochrzczony został Händel, zaś stojące tu wielkie organy uroczyście oddano do użytku na początku XVIII wieku w obecności Jana Sebastiana Bacha.

— Zabytek równie niezwykły jak Marktkirche to stary cmentarz miejski z 1529 roku. Unikat epoki renesansu — czteroskrzydłowy kompleks otoczony arkadami z 94 grobowcami, zdobionymi płaskorzeźbami i napisami. To najstarszy cmentarz w stylu włoskiego camposanto na północ od Alp — twierdzi Birgit Silbersack.

Atrakcje miasta można by wymieniać w nieskończoność, dlatego lepiej oddać głos poecie. W 1803 roku Johann Wolfgang Goethe przypominał Fryderykowi Schillerowi, aby ten nie zaniedbał czasem zwiedzenia pięknego Halle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy